"Będzie jeszcze niejedna dyskusja na ten temat" - powiedział dziś w "Sygnałach Dnia" Zbigniew Religa. Najważniejsze jednak, że - zdaniem ministra zdrowia - premier i prezydent są otwarci na rozmowy o podwyższeniu składki.
"Będę przekonywać ich, że to najwłaściwsza droga. Dzięki temu znajdą się pieniądze na podwyżki dla służby zdrowia, a także na reformę systemu" - mówi Religa.
Kiedy miałaby wzrosnąć składka zdrowotna? "Za dwa, cztery miesiące albo za pół roku" - mówi Religa. Czy uda mu się przekonać do tego premiera Jarosława Kaczyńskiego? Na razie szef rządu twierdzi, że pomysł ministra zdrowia to nic innego jak wyższe podatki. "To może przyczynić się do wzrostu bezrobocia, a nawet spadku tempa wzrostu gospodarczego" - tłumaczy Kaczyński.
Ale zdaniem Religi, aby w polskiej służbie zdrowia zaczęło się lepiej dziać, należy podnieść składkę zdrowotną do 13 procent. Dla Polaków oznaczałoby to niższe pensje. Osoba, która zarabia obecnie 1000 zł brutto (czyli 741 zł netto), po podniesieniu składki dostawałaby "na rękę" co miesiąc o 34 zł mniej.