Dziennik Gazeta Prawana logo

Były poseł oskarżony o oszustwa podatkowe

10 grudnia 2010, 11:11
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Przed sądem stanie łódzki biznesmen, były poseł Piotr Misztal. Prokuratura oskarżyła go o oszustwa podatkowe na kwotę ponad 391 tys. zł, związane z rzekomym obrotem gazem LPG. Nie przyznaje się do winy. Grozi mu kara do pięciu lat więzienia.

Obok byłego posła, łódzka prokuratura oskarżyła także Andrzeja M., prezesa spółki, której większościowym udziałowcem był Misztal (po zatrzymaniu zgodził się na podawanie danych osobowych - PAP). Andrzej M. przyznał się do winy i złożył wniosek o dobrowolne poddanie się karze - pół roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata i 3 tys. zł grzywny.

Prokuratura przyznaje, że po wszczęciu postępowania wszystkie należności podatkowe - wynikające z podatku dochodowego i VAT - w wysokości ponad 391 tys. zł zostały uregulowane. Akt oskarżenia w tej sprawie trafił do Sądu Rejonowego Łódź-Widzew - poinformował w piątek PAP rzecznik łódzkiej prokuratury okręgowej Krzysztof Kopania.

Sprawa dotyczy wystawiania i posługiwania się w latach lat 2004-2007 fikcyjnymi fakturami VAT, dokumentującymi sprzedaż gazu płynnego w butlach na potrzeby przemysłowe. Według prokuratury Piotr Misztal był wówczas właścicielem firmy, a po jej przekształceniu - większościowym udziałowcem. Andrzej M. początkowo był pracownikiem przedsiębiorstwa, upoważnionym do odbioru faktur, a po reorganizacji został prezesem spółki.

Jak ustalono, oskarżeni pozyskiwali od pięciu przedsiębiorstw zajmujących się dystrybucją gazu propan-butan faktury wskazujące na rzekomy zakup butli z gazem dla celów przemysłowych m.in. do napędu wózków widłowych czy do ogrzewania. Te transakcje nie były realizowane, ale mimo to księgowano je. Dotyczyły w sumie 48 tys. 785 sztuk butli z gazem o łącznej masie ponad 536 ton.

Według prokuratury, wykazane zakupy takiej dużej liczby butli z gazem przekraczały realne potrzeby firmy, a księgowanie tych transakcji powodowało podwyższanie kosztów działalności przedsiębiorstwa. "Oskarżeni otrzymywali fikcyjne faktury, które skutkowały zawyżaniem kosztów, miały wpływ na podatek dochodowy, a także na rozliczenia związane z VAT-em. Ustalono, że doszło do narażenia na uszczuplenia podatkowe w zakresie podatku dochodowego i VAT w łącznej kwocie ponad 391 tys. zł" - wyjaśnił Kopania.

Ustalono też, że fikcyjni kontrahenci sprzedawali sami gaz jako paliwo samochodowe, w cenę którego wliczone były, ale nieodprowadzone do Skarbu Państwa podatki i opłaty paliwowe. Prokuratura nadal prowadzi śledztwo w sprawie wystawców fikcyjnych faktur.

Były poseł został zatrzymany w listopadzie ub. roku przez ABW. Po przedstawieniu zarzutów i dwudniowym przesłuchaniu Misztal został zwolniony do domu. Za zwolnienie musiał jednak wpłacić 400 tys. zł kaucji. Śledczy zakazali mu wówczas także opuszczania kraju i zastosowali dozór policyjny. Wówczas po wyjściu z prokuratury Misztal mówił, że jest zaskoczony całą sprawą i nie rozumie, dlaczego został zatrzymany.

Obecnie ma jedynie zakaz opuszczania kraju; postanowienie o kaucji i dozorze zostały już uchylone. Nie przyznaje się do zarzucanych mu czynów. Grozi mu kara grzywny i do pięciu lat pozbawienia wolności.

W kwietniu ub. roku krakowski sąd okręgowy skazał Misztala na karę dwóch lat pozbawienia wolności w zawieszeniu na pięć lat i 500 tys. zł grzywny za oszustwa podatkowe. Wówczas Misztal dobrowolnie poddał się karze. Prokuratura oskarżyła go o to, że między kwietniem 2004 roku a wrześniem 2006 roku jako prezes, a następnie prokurent firmy Intercement za pomocą 102 fałszywych faktur dopuścił się oszustw podatkowych na kwotę blisko 1 mln 428 tys. zł.

Piotr Misztal przez kilka miesięcy, od końca 2007 roku, był poszukiwany międzynarodowym listem gończym. Wrócił do Polski z USA w kwietniu 2008 roku - po tym, gdy uzyskał list żelazny za milion złotych poręczenia, gwarantujący mu odpowiadanie z wolnej stopy do prawomocnego zakończenia postępowania.

B. poseł (najpierw Samoobrona, później bezpartyjny), mający też amerykańskie obywatelstwo, był jednym z najbogatszych posłów poprzedniej kadencji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj