Dziennik Gazeta Prawana logo

Ilu fotografów ma prezydent? Tłum gęstnieje

9 lutego 2011, 08:31
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Ilu fotografów robi zdjęcia prezydentowi? Od początku lutego pracę Bronisława Komorowskiego uwiecznia ceniony w środowisku Wojciech Grzędziński. Jednak wcześniej media donosiły, że kancelaria w sumie zatrudnia już czterech fotografów. Grzędziński byłby więc piąty. Jeden z etatowych fotografów mówi: jest nas czworo. A sama Kancelaria sprawy nie wyjaśnia.

"Jest nas czworo" - tak na pytanie o liczbę fotografów pracujących w Kancelarii Prezydenta odpowiada jeden z nich, Wojciech Chojnowski. Przyznaje, że co najmniej troje ma etat. Chojnowski, który jest radnym Warszawy Śródmieścia, w rozmowie z dziennikiem.pl przypomina, że zarówno on, jak i Maciej Osiecki fotografowali jeszcze Lecha Kaczyńskiego. Pozostali fotografowie zostali zatrudnieni już za kadencji Bronisława Komorowskiego.

Pojawia się nazwisko jeszcze jednego fotografa, który także ma być związany z Kancelarią Prezydenta. Byłby on więc piątym pracownikiem fotografującym Bronisława Komorowskiego.

O to, ilu fotografów uwiecznia działalność prezydenta, zapytaliśmy w Biurze Prasowym Kancelarii. Jedyna informacja, jaką do tej pory otrzymaliśmy, mówi o tym, że nie ma w Kancelarii stanowiska "fotograf", a zdjęcia robią prezydentowi "oddelegowani do tych zadań pracownicy Biura Prasowego". Nie podano jednak, ilu ich jest.

Od początku lutego zdjęcia prezydentowi robi utytułowany polski fotograf Wojciech Grzędziński. Ma on na swoim koncie nagrodę World Press Photo, a także Grand Press Photo i Newsreportaż. Zgodnie z zapowiedziami ma towarzyszyć prezydentowi w czasie sprawowania obowiązków w Polsce, jak i za granicą. 

W październiku ubiegłego roku "Newsweek" informował, że prezydent ściągnął do pałacu dwóch nowych fotografów. Tygodnik napisał wówczas, że ten ruch był podyktowany brakiem zaufania do artystów, którzy uwieczniali na zdjęciach Lecha Kaczyńskiego.

Formalnie więc, według tygodnika, zatrudnionych było czterech fotografów, ale pracę dostawało już tylko dwóch z nich. Wszyscy jednak byli opłacani. "Ci, których zastaliśmy, mogą być nieobiektywni i złośliwie pokazywać prezydenta Komorowskiego w złym oświetleniu albo uwieczniać go z głupimi minami" - tłumaczył tygodnikowi jeden z polityków PO, proszący o zachowanie anonimowości.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj