Dziennik Gazeta Prawana logo

Dorn o Gronkiewicz-Waltz: Korpulentna i figlarna

22 marca 2011, 16:31
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Ludwik Dorn
Ludwik Dorn /Newspix
Poseł Ludwik Dorn pisze na blogu, że akcja usuwania zniczy sprzed Pałacu Prezydenckiego przypomniała mu...lata siedemdziesiąte. A konkretnie sprawę przed kolegium wykroczeń z tamtego okresu.

"Moim obowiązkiem zgodnie z ustawą jest dbanie o porządek w pasie drogi. W związku z tym od 10 miesięcy bez przerwy codziennie rano między godziną 3 a 5 są zbierane znicze, ponieważ wiele osób do mnie pisze, że im się nie podoba bałagan" - Ludwik Dorn przypomniał na blogu te słowa Hanny Gronkiewicz-Waltz z porannej audycji w radiu TOK FM.

"Natychmiast przypomniałem sobie rozprawę przed kolegium do spraw wykroczeń, a był to rok 1978 albo 1979. Przed rocznicą któregoś ze świat narodowych ( albo to była rocznica 3 maja albo 11 listopada) ówczesna opozycja rozrzucała i rozdawała przed kościołami ulotki wzywające do niezależnej, antykomunistycznej manifestacji patriotycznej" - pisze poseł.

Ludwik Dorn brał udział w tej akcji. "A także - o ile sobie przypominam - obecny Prezydent, Bronisław Komorowski" - dodaje poseł.

"Przed świętami narodowymi opozycjonistom bezpieka przydzielała <ogony>. Ja swojego tajniaka nie zgubiłem i, kiedy przed św. Janem rozdawałem ulotki, mój ubol wezwał patrol milicyjny, który mnie capnął. Wylądowałem na <dołku> i po 24 godzinach trafiłem przed oblicze kolegium ds. wykroczeń. Sądzony byłem nie za wzywanie do manifestacji patriotycznej, ale za… zaśmiecanie ulicy" - pisze Dorn.

Według posła milicjanci zeznali przed sądem, że o fakcie zaśmiecania  powiadomił ich "oburzony obywatel".

"Następnie zeznawał oburzony obywatel, czyli mój ubol. Stwierdził, że przypadkiem przechodził obok katedry i zauważył wandala, który zaśmieca (czyli mnie), a ponieważ nie znosi bałaganu, to wezwał milicje, by bałaganieniu położyła kres" - czytamy na blogu Ludwika Dorna.

Co to ma wspólnego z Hanną Gronkiewicz-Waltz?

"Tym wszystkim, którzy niemądrze będą twierdzić, ze przyrównuję p. Gronkiewicz-Waltz do owego tajniaka, a czasy obecne do <komuny>, mówię moje gromkie, stanowcze <nie!>. Nie przyrównuję. Po prostu Historia zachichotała do mnie ustami korpulentnej i figlarnej prezydent Warszawy. No to ja Historii odchichotałem" - napisał Ludwik Dorn. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło blog.onet.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj