Włosowicz dodał, że o swojej rezygnacji z przynależności do delegacji PiS w PE poinformował oficjalnie szefa frakcji EKR Jana Zahradila już przed kilkunastoma dniami. Jak tłumaczył we wtorek, skłoniło go do tego przedłużające się "przedmiotowe" traktowanie jego osoby przez władze PiS.

Reklama

Europoseł przypomniał, że przed miesiącem ponowił swój apel do Komitetu Politycznego PiS o cofnięcie "krzywdzącej i nieracjonalnie podjętej decyzji" w sprawie rozwiązania świętokrzyskiego zarządu okręgowego ugrupowania i powołania posłanki Beaty Kempy na pełnomocnika partii w tym regionie.

Napisał wówczas, że ostatnie tygodnie potwierdzają jego obawy o "destrukcyjnym" wpływie decyzji Komitetu Politycznego na funkcjonowanie świętokrzyskiego PiS. "Wyraźny podział i próby usuwania niewygodnych działaczy stanowią tego dobitny przykład. W ten sposób niszczycie Państwo nasz 10-letni dorobek organizacyjny" - argumentował.

Włosowicz przyznał we wtorek, że jego korespondencja pozostaje bez odpowiedzi i ten stan rzeczy skłonił go do rezygnacji z przynależności do delegacji PiS w europarlamencie.

Pytany, czy zrezygnuje również z członkostwa w partii, odparł, że nadal ma nadzieję - "choć coraz mniejszą" - iż odzew na jego stanowisko w końcu będzie. Europoseł zaznaczył, że wciąż czuje się związany uczuciowo z szyldem PiS i z jego programem z 2005 roku - kiedy to partia wygrała wybory - jednak coraz bardziej obce stają się dla niego obecne działania PiS.

Według Włosowicza, ostatnie miesiące pokazują, że PiS zamyka się przed znaczną częścią społeczeństwa. "Zamiast proponować pozytywne zmiany kursu spraw, które w kraju idą w złą stronę, skupia się głównie na nieprofesjonalnej, emocjonalnej krytyce tego, co złe w działaniach koalicji PO-PSL" - ocenił europoseł.



Dodał, że nie akceptuje takich działań, ale też nie spodziewa się ich zaniechania, a tym bardziej "rewolucyjnych zmian w PiS".

Władze PiS rozwiązały w lutym świętokrzyski zarząd okręgowy. Senator Grzegorz Banaś i Włosowicz uznali, że rozwiązanie regionalnego zarządu partii - zamiast przeprowadzenia w normalnym trybie wyborów władz - jest dla nich nie do zaakceptowania. Banaś opuścił PiS, Włosowicz na razie nie podjął decyzji o odejściu z partii. Obaj zrezygnowali w marcu z lokali w kieleckiej siedzibie PiS i otworzyli wspólne biuro parlamentarne.

Po śmierci w katastrofie smoleńskiej nieformalnego lidera świętokrzyskiego PiS - Przemysława Gosiewskiego, w regionalnej strukturze partii wystąpił problem przywództwa i dochodziło do różnych napięć. Wybór Beaty Kempy na pełnomocnika daje - zdaniem władz centralnych PiS - gwarancję, że region zyska w roku wyborczym dynamicznego przedstawiciela, który będzie skutecznie reprezentował interesy województwa w Warszawie.