Dziennik Gazeta Prawana logo

"Po skur...się Arłukowicza przyszedł czas na Kluzik i Poncyljusza"

7 czerwca 2011, 12:01
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Janusz Palikot
Janusz Palikot/Newspix
Niezwykle mocne słowa nawet jak na Janusza Palikota. Polityk sugeruje, że mamy właśnie do czynienia z prostytucją polityczną w wykonaniu Joanny Kluzik-Rostkowskiej i Pawła Poncyljusza.

"Po skur... się Arłukowicza przyszedł czas na Kluzik i Poncyliusza" - pisze na blogu Janusz Palikot w tekście pt. "Politycznej prostytucji ciąg dalszy".

"Teraz oni mają zasilić PO. To nikogo nie brzydzi, nie irytuje, nie wkurza. Kolejny transfer - słowo, które ma rozgrzeszyć. Nic się nie stało; po prostu ktoś przeszedł do tych, którzy wygrają. I tak jest od lat - ci sami ludzie w różnych partiach" - dodaje polityk.

Jego zdaniem system partyjny w Polsce "się zoligarchizowal".

"Z każdej partii można wylecieć za byle co, a założenie nowej nie jest możliwe ze względu na ograniczenia finansowe. I ci którzy zostają w grze są pozbawieni charakteru, idei, niezależności. Jak długo będziemy to jeszcze tolerować?" - pyta Janusz Palikot.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło blog.onet.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj