Jak pisze "Fakt":

"Janusz Palikot przed zbliżającymi się wyborami dwoi się i troi, aby na jego listach znaleźli się jak najbardziej znani i popularni kandydaci.

Tyle tylko, że ewentualni kandydaci do tej pory z polityką do czynienia mieli niewiele albo zgoła wcale. Nam udało się podpatrzyć z kim Palikot spotkał się w Trójmieście.

I o ile zaskoczeniem dużym nie było to, że były polityk Platformy chce namówić do startu w jesiennych wyborach Piotra Marca, znanego wszystkim pod artystycznym pseudonimem Liroy - o tyle zaskoczeniem jest druga osoba, która z Palikotem spotkała się na obiedzie. To nasz bokserski mistrz Dariusz Michalczewski.

Czyżby tak jak wilka ciągnie do lasu, "Tigera" ciągnęło do polityki?"

>>> Czytaj także: Anna Komorowska wrzuciła na letni luz!