"Decyzja jest jedna: idziemy na wybory. Pójdziemy na wybory w takich, czy w innych okolicznościach, nic nas nie złamie. Już za dużo żeśmy przeszli, żeby codziennie komentować wydarzenia medialne wokół klubu" - powiedział Kowal na sobotniej konferencji prasowej.

Reklama

Dodał, że PJN przygotowuje się na wybory, tworzy listy i zaprasza tych, którzy zgadzają się z programem tego ugrupowania. "Zapraszamy tych chcą postawić na politykę na rzecz rodziny. Zapraszamy tych, którzy chcą, aby obywatele sami decydowali o tym, jak ma wyglądać gmina, powiat, województwo. Jeśli ktoś ma takie poglądy jak my, pójdzie z nami" - mówił Kowal.

Pytany o Kluzik-Rostkowską, która zdecydowała się przyłączyć do PO, powiedział, że działacze PJN szanują jej "wybór, wiedzą, że tak jest w polityce i dają też przykład polskiej polityce, że tak się trzeba rozstawać, że rozstawać się trzeba w serdeczności i życzyć wszystkiego najlepszego".

"Rozumiemy, że nie miała siły iść z nami, powiedziała to wyraźnie dzisiaj. Prosimy ją w takim razie, aby ten czas, który ma w Platformie spożytkowała na zadanie premierowi naszych pytań, tych które dla niej były też ważne" - powiedział. Dodał, że chodzi m.in. o pytania dotyczące programu polityki rodzinnej oraz kwestii OFE.

"To rozstanie było, takie jakie może być w takiej sytuacji. Nie jest łatwo się rozstawać, liczyliśmy, że Joanna da radę pójść z nami" - podsumował Kowal.