Szejnfeld przypomniał na konferencji prasowej w Sejmie, że we wtorek odbyło się pierwsze czytanie rządowego projektu tzw. drugiej ustawy deregulacyjnej.

Reklama

"To jest ustawa, która dowodzi, że Platforma Obywatelska i rząd koalicyjny PO-PSL nie realizuje zadań i obietnic przedwyborczych tylko i wyłącznie na czas wyborów, ale przez całe cztery lata konsekwentnie realizujemy swoje zadania. To jest kolejny etap i kolejny dowód na determinację rządu Donalda Tuska w tym zakresie" - powiedział poseł.

Szejnefeld zapewnił, że PO jest zdeterminowana, aby do końca kadencji ten projekt został przyjęty przez parlament. "Ustawa ma szanse wejść w życie jeszcze w tym roku" - dodał.

Projekt tzw. drugiej ustawy deregulacyjnej ma ułatwiać prowadzenie działalności gospodarczej. Pierwsza ustawa deregulacyjna weszła w życie 1 lipca; umożliwia m.in. składanie w urzędach oświadczeń zamiast zaświadczeń, odpisów i wypisów.

Kolejny projekt umożliwia m.in. niewliczanie zobowiązań z tytułu realizacji projektów partnerstwa publiczno-prywatnego do długu publicznego i deficytu sektora finansów publicznych. Przedsiębiorcy mają być zwolnieni z kosztownego - zdaniem CIR - obowiązku publikacji sprawozdania finansowego w dzienniku "Monitor Polski B" (obecnie płacą ok. 771 zł brutto za stronę).

Przyszła ustawa skraca też okres przedawnienia - z 10 do 5 lat - należności z tytułu składek wobec ZUS i KRUS. Ponadto projekt wydłuża okres wykorzystania przez pracownika zaległego urlopu z 31 marca do 31 lipca roku następnego. Regulacja znosi też obowiązek uzyskiwania opinii rzeczoznawców od BHP w kwestii projektów budowy lub przebudowy obiektów. Pracodawca nadal będzie miał obowiązek zapewnienia odpowiednich warunków pracy w tych obiektach, dodatkowo będzie mógł skorzystać z opinii rzeczoznawcy z dziedziny BHP. Nie będzie to jednak obowiązkowe.

Projekt wydłuża termin składania deklaracji dotyczących podatku od nieruchomości z 15 stycznia na 31 stycznia każdego roku. Rozwiązanie to - zdaniem CIR - poprawi sytuację podatników posiadających nieruchomości na terenie kilku gmin. Zyskają oni więcej czasu na wypełnienie deklaracji.

Szejnfeld podkreślił, że proces zmieniania prawa administracyjnego i gospodarczego trwa przez całe cztery lata rządów Donalda Tuska, a dowodem na to jest uchwalenie przez parlament kilkudziesięciu ustaw, które w sumie zmieniły ponad tysiąc przepisów.

Wśród nich poseł PO wymienił m.in. ustanowienie domniemania uczciwości podatników, uchwalenie specustawy o odpowiedzialności urzędniczej, radykalne ograniczenie zakresu kontroli, wprowadzenie zawieszenia działalności gospodarczej, ustanowienie e-sądów.

"To przykłady dowodzące, że rząd Donalda Tuska jest zdeterminowany i konsekwentnie dereguluje polskie prawo" - stwierdził Szejnfeld.