Dziennik Gazeta Prawana logo

Dorn do marszałka seniora: Przerwać bulgot Palikota

8 listopada 2011, 13:38
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Pierwsze posiedzenie i już zaczęli... Podczas debaty nad kandydatami do fotela marszałka Sejmu padły mocne słowa. Janusz Palikot krzyczał z pierwszego rzędu do Ludwika Dorna, a ten nie pozostał mu dłużny.

Po wznowieniu obrad inauguracyjnego posiedzenia Sejmu, marszałek senior Józef Zych poinformował, że klub PO zgłosił Ewę Kopacz jako swą kandydatkę na marszałka izby, a kandydatem klubu PiS na tę funkcję jest Marek Kuchciński.

Marszałek senior zapytał posłów, czy są jeszcze jakieś inne kandydatury, gdy żadna inna nie została złożona, Zych zamknął listę kandydatów na marszałka.

Już w trakcie wystąpień z sejmowej mównicy Ludwik Dorn odnosząc się do kandydatury Ewy Kopacz , stwierdził, że jest kobietą i temu trudno zaprzeczyć.

Na te słowa ostro zareagował Janus Palikot. Poseł krzyczał z fotela w pierwszym rzędzie: "Proszę przerwać to wystąpienie. Dość tego kabaretu narodowo-katolickiego".

Ludwik Dorn nie puścił tego okrzyku mimo uszy. "Czy pan marszałek mógłby przerwać bulgota posła Palikota?" - pytał.

Józef Zych ocenił jednak chwilę później, kiedy Dorn znowu zahaczył o Palikota, poseł prowokuje.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj