Dziennik Gazeta Prawana logo

Mocne słowa Donalda Tuska: Bandyci, zawodowi zadymiarze!

12 listopada 2011, 14:54
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Wieczorem prezydent, a dzisiaj premier nie wahał się użył ostrych sformułowań w stosunku do zadymiarzy, którzy wywołali zamieszki w dniu Święta Niepodległości w Warszawie. Z ust Donalda Tuska padły dosadne słowa.

"Przypadek spalenia wozu transmisyjnego TVN24, atak na wóz Polsatu, daje nam obraz dramatyzmu wydarzeń na Placu na Rozdrożu" - mówił premier po spotkaniu z najważniejszymi osobami w Polsce i Warszawie za bezpieczeństwo. Premier zwołał je pilnie, po piątkowych zamieszkach podczas marszów urządzanych z okazji Święta Niepodległości.

Donald Tusk podkreślał, że wydarzenia miały chuligański charakter, a nie polityczny. I właśnie na poparcie tej tezy podał przykłady spalenia samochodów telewizyjnych stacji informacyjnych.

Premier zapowiedział, że w pełnej gotowości czeka 30 sędziów, którzy tylko czekają na sygnał, by w trybie 24-godzinnym osądzić sprawców. "Winni zostaną surowo osądzeni" - mówił z naciskiem Donald Tusk w kancelarii premiera.

Szef rządu nie wahał się użyć ostrych słów. Mówił, że z policją nie ścierali się turyści, którzy przyjechali do Polski zakupy. "Zawodowi zadymiarze doprowadzili do tych gorszących wydarzeń, dlatego musimy zachować zdrowy rozsądek w oenie tych wydarzeń" - podkreślał Donald Tusk.

Odniósł się do zapowiedzi prezydenta, który stwierdził wieczorem na niespodziewanej konferencji prasowej przed Belwederem, że trzeba się zastanowić nad zmianami w prawie o wolności zgromadzeń. "Trzeba głęboko i bez histerii zastanowić się, czy są potrzebne zmiany w przepisach o prawie do zgromadzania się" - przekonywał premier.

Szef rządu podkreślał, że "nikt nie powinien angażować świata idei do zdarzeń chuligańskich i bandyckich". Premier powiedział też, że jest zdecydowanym zwolennikiem zakazu zasłaniania twarzy, także w czasie zgromadzeń, manifestacji i demonstracji. Nie wykluczył zmian w konstytucji w tym kontekście.

Premier argumentował, że takie zmiany są potrzebne, żeby skutecznie identyfikować tych, którzy biją i podpalają w czasie demonstracji.

"Będę przekonywać wszystkich, aby ten przepis mówiący o zakazie zasłaniania twarzy na imprezach masowych dotyczył także zgromadzeń i manifestacji" - podkreślił szef rządu.

 Premier ocenił, że w związku z tym niewykluczona będzie też potrzeba zmiany w konstytucji. "Jeśli uznam, że będzie taka potrzeba, to będę apelował do wszystkich sił politycznych, aby ewentualne zmiany w konstytucji także wprowadzić" - oświadczył

Złożył też podziękowania policjantom. "Najwyższe uznanie dla funkcjonariuszy policji, działali z odwagą i poświęceniem i pełnym profesjonalizmem. To nie jest łatwe, gdy na ulicach są setki ludzi gotowych użyć przemocy" - mówił premier Donald Tusk.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj