Samo wydłużenie wieku emerytalnego do 67. roku życia nie uzdrowi systemu rentowo-emerytalnego, zaś w końcu reformy nadal trzeba będzie do niego dopłacać - przyznał minister rolnictwa Marek Sawicki. Poza tym wydłużenie wieku emerytalnego do 67 lat będzie utrudnieniem dla przemiany pokoleniowej na wsi - dodał. Jego zdaniem spowoduje to, że gospodarstwa po rodzicach będą przejmowały coraz starsze osoby.
- stwierdził Sawicki na konferencji towarzyszącej oficjalnemu otwarciu Międzynarodowych Targów Mechanizacji Rolnictwa Polagra-Premiery w Poznaniu.
- tak minister rolnictwa ocenił system emerytalny w Polsce.
Minister przytoczył propozycję wicepremiera Waldemara Pawlaka, by rząd, przeprowadzając reformę, . Ludowcy zaproponowali, by do 2020 roku podnieść wiek emerytalny kobiet i mężczyzn o dwa lata, co oznacza, że mężczyźni przechodziliby na emeryturę w wieku 67 lat, a kobiety 62 lat. Dalszą częścią reformy zajmowałyby się kolejne rządy.
- ocenił.
Rządowy projekt reformy emerytalnej zakłada stopniowe podwyższanie i zrównanie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn do 67 lat. Zgodnie z nim, co cztery miesiące wiek emerytalny podwyższany byłby o kolejny miesiąc. Oznaczałoby to, że z każdym rokiem na emeryturę przechodzić będziemy o trzy miesiące później. W ten sposób poziom 67 lat w przypadku mężczyzn osiągnięty zostanie w roku 2020, a kobiet - w 2040. We wtorek premier ogłosił przekazanie projektu do konsultacji społecznych.