- powiedział na środowej konferencji prasowej w Gdyni Palikot. - podkreślił.
We wtorek Palikot poinformował, że "jest wstępna zgoda" dwóch posłów PO i jednego z SLD" o przejściu do Ruchu Palikota w okresie poświątecznym, między 15 a 30 kwietnia. Gdyby dwóch posłów PO przeszło do klubu Ruchu, koalicja PO-PSL miałaby w Sejmie łącznie 232 posłów - tylko dwa głosy więcej niż wynosi połowa ustawowej liczby posłów.
- zaznaczył Palikot. Według niego, przy obecnych sondażach PO, w których - jego zdaniem - poparcie dla partii Donalda Tuska - wynosi ponad 20 procent, na ponowne zasiadanie w Sejmie nie miałoby szans ok. 50 posłów Platformy. Palikot uważa, że ci parlamentarzyści najchętniej zasililiby jego partię.
- zaznaczył.
Palikot zarzucił też liderowi SLD Leszkowi Millerowi kłamstwo, że do Sojuszu zapisuje się w ostatnim czasie dużo działaczy z Ruchu Palikota. Jak wyjaśnił, np. w Kaliszu - wbrew słowom Millera - z Ruchu Palikota do SLD przeszło nie 40 osób, a tylko cztery. Dodał, że wobec tych działaczy prowadzono postępowanie za przywłaszczenie pieniędzy. - ocenił polityk.
Według niego Miller , że jak .
- podkreślił Palikot.
Podczas konferencji prasowej Palikot przekazał swój zegarek, wylicytowany za 16 tys. zł na potrzeby Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Zegarek odebrał osobiście gdyński przedsiębiorca Witold Osmański, który kupił go na pamiątkę dla swojego nowo narodzonego syna.
rop/ par/ jbr/