- powiedział szef MON Tomasz Siemoniak.
Dodał, że nowemu wiceministrowi nie bedą podlegały dowództwa i jednostki wojskowe. Jak wyjaśnił, w nomenklaturze NATO takie stanowisko, jakie obejmuje gen. Skrzypczak, nazywa się Krajowym Dyrektorem ds. Uzbrojenia.
Nominację dla Skrzypczaka na stanowisko podsekretarza MON ds. uzbrojenia i modernizacji premier Donald Tusk podpisał w poniedziałek. Generał zajął miejsce Marcina Idzika, który pożegnał się z MON z końcem maja. Podał się do dymisji kilkanaście dni wcześniej, gdy został wybrany na wiceprezesa grupy Bumar.
Jako jego następcę już w kwietniu w nieoficjalnych doniesieniach z MON wymieniano Skrzypczaka. Wydawany przez resort miesięcznik "Polska Zbrojna" opublikował już nawet wywiad z generałem - w całości poświęcony zakupom uzbrojenia i modernizacji wojska.
Gen. broni Waldemar Skrzypczak w latach 2006-2009 był dowódcą Wojska Lądowych. Odszedł ze stanowiska po zamieszaniu, jakie wywołały jego wypowiedzi o tym, że śmierci jednego z polskich żołnierzy w Afganistanie można było uniknąć, gdyby wojsko miało rozpoznawcze bezpilotowce większego zasięgu i lepiej uzbrojone śmigłowce. Zarzucił wówczas ministerialnej biurokracji, że kupuje nie ten sprzęt, który jest najpotrzebniejszy. Pytał, kiedy nadejdzie czas, że żołnierze przestaną żyć w atmosferze .
We wrześniu 2011 r. Skrzypczak wrócił do resortu. Został doradcą Siemoniaka. Przygotował m.in. projekt nowej struktury dowodzenia wojskiem. Zajmował się też problemem nadmiernych odejść żołnierzy ze służby.