Według SLD przez ostatnie pół roku resort sprawiedliwości przygotowywał założenia do projektu ustawy łagodzącego kary dla twórców piramid finansowych. Jako pierwszy napisał o tym "DGP". - ocenił na konferencji prasowej rzecznik klubu Sojuszu Dariusz Joński. Przytoczył artykuł ustawy o funduszach inwestycyjnych, zgodnie z którym
Według SLD, ministerstwo sprawiedliwości proponowało, aby obniżyć tę karę do maksymalnie 3 lat. SLD twierdzi też, że resort proponował, aby. Sojusz chce, aby informacja rządu została przestawiona na najbliższym posiedzeniu Sejmu (pod koniec sierpnia).
SLD nie wyklucza wniosku o wotum nieufności dla szefa resortu Jarosława Gowina, liczy jednak, że minister sam poda się do dymisji lub zostanie zdymisjonowany przez premiera Donalda Tuska. - podkreślił Krzysztof Gawkowski (SLD).
Politycy Sojuszu poniedziałkową konferencję ministra sprawiedliwości w sprawie Amber Gold nazwali "kompromitacją". Jak twierdzą, minister nie odpowiedział na zasadnicze pytania dotyczące m.in. inwestycji szefa Amber Gold Marcina P. w OLT Express.
- komentuje na sprawę na swoim blogu Joanna Senyszyn. - - dodaje europosłanka. Taki właśnie pomysłem - jej zdaniem - jest łagodzenie kar dla twórców piramid finansowych.
Według Gawkowskiego, Gowin do tej pory zajmował się . Podkreślił też, że Zbigniew Ćwiąkalski musiał odejść ze stanowiska ministra sprawiedliwości za niż te, z jakimi - zdaniem SLD - mamy do czynienia w tym resorcie pod kierownictwem Jarosława Gowina.
SLD do wtorku czeka na stanowisko marszałek Sejmu Ewy Kopacz w sprawie wystąpienia przez Prezydium Sejmu z wnioskiem o powołanie komisji śledczej ws. Amber Gold. Jeśli Kopacz się sprzeciwi lub nie zareaguje, SLD chce porozumieć się w sprawie komisji z innymi klubami parlamentarnymi. - zapewnił Joński.
Amber Gold to firma inwestująca w złoto i inne kruszce, działająca od 2009 r. Klientów kusiła wysokim oprocentowaniem inwestycji - przekraczającym nawet 10 proc. w skali roku, które znacznie przewyższało oprocentowanie lokat bankowych. Tydzień temu spółka ogłosiła decyzję o likwidacji. Około 7 tys. klientów parabanku miało powierzyć spółce ok. 80 mln zł.
Prezesowi Amber Gold Marcinowi P. prokuratura postawiła w miniony piątek sześć zarzutów. Zarzucono mu prowadzenie bez zezwolenia działalności bankowej, prowadzenie działalności gospodarczej polegającej na kupnie i sprzedaży wartości dewizowych bez wpisu do rejestru działalności kantorowej, posłużenie się fałszywymi potwierdzeniami przelewów na kwotę 50 mln zł podczas rejestracji spółki przed sądem. Marcin P. jest też podejrzany o niezłożenie sprawozdania finansowego spółki za lata 2009, 2010 i częściowo 2011 r., do czego się przyznał.