Dziennik Gazeta Prawana logo

Nowy pomysł resortu Sikorskiego: ambasadorzy województw

17 września 2012, 09:01
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
mapy mapa polska
MSZ chce mieć ambasadorów przy marszałkach województw/Shutterstock
Najnowszy pomysł Ministerstwa Spraw Zagranicznych zakłada wprowadzenie do urzędów marszałkowskich doradców dyplomatycznych. Mieliby zostać nimi specjalnie oddelegowani do tego celu pracownicy resortu - wynika z ustaleń DGP. MSZ chce mieć przedstawicieli przy marszałkach, żeby ich wspomagać w kontaktach międzynarodowych.

– potwierdza biuro prasowe resortu. Urzędnicy zaznaczają jednak, że propozycje nie przybrały jeszcze konkretnego kształtu i wymagają debaty.

Jakie byłoby zadanie rządowych delegatów w województwach? Pomagaliby marszałkom w nawiązywaniu kontaktów zagranicznych (np. z organizacjami międzynarodowymi) oraz w organizowaniu międzynarodowych misji gospodarczych złożonych z przedstawicieli lokalnych władz i przedsiębiorców.

Oficjalnie samorządy o pomyśle MSZ wypowiadają się dyplomatycznie. – mówi marszałek woj. małopolskiego Marek Sowa.

W ostrzejszym tonie samorządowcy wypowiadają się prywatnie. – uważa jeden z naszych rozmówców, zastrzegając anonimowość.

Formalnie Ministerstwo Spraw Zagranicznych deklaruje, że dąży do poprawienia współpracy z samorządami. Rzeczywiście, lista zażaleń, jakie ci drudzy mają wobec rządu, jest długa. Można się było o tym przekonać podczas pierwszego od kilku lat posiedzenia rządowo-samorządowego zespołu ds. europejskich, które odbyło się pod koniec sierpnia. Przedstawiciele lokalnych władz zarzucili rządowi, że pozostawił ich samym sobie, jeżeli chodzi o reprezentację w Komitecie Regionów (organ doradczy przy Radzie UE i Komisji Europejskiej), a także że niedostateczne wspiera samorządy w pracach Rady Europy. Do tego MSZ miałoby blokować inicjatywy współpracy transgranicznej między samorządami polskimi i niemieckimi. Resort odpiera te zarzuty, argumentując m.in. że tylko na „wzmocnienie wymiaru obywatelskiego i samorządowego polityki zagranicznej” wydał w tym roku 8 mln zł.

Inna sprawa, że samorządy same mają sporo do nadrobienia w kwestii współpracy transgranicznej. Jak DGP pisał w maju tego roku, począwszy od 2007 r., nasze miasta i gminy nie wydały nawet połowy z ponad 0,5 mld euro, jakie Bruksela zarezerwowała dla nich na międzynarodowe projekty realizowane we współpracy z innymi samorządami UE. W dodatku kilkanaście dni temu Sejmik Województwa Śląskiego podjął decyzję o wystąpieniu ze Zgromadzenia Regionów Europy. Powód? Oszczędności – 150 tys. zł rocznie na składkach na zgromadzenie. Ciekawe, czy urzędnicy wyliczyli, ile miesięcznie będzie ich kosztowała marginalizacja regionu na arenie europejskiej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj