Marek Biernacki uważa, że wiele akcji CBA za czasów Mariusza Kamińskiego miało świadczyć o tym, że Biuro i jego agencji rządzą światem polityki. Proszę zwrócić uwagę - sprawa Kwaśniewskich, tego słynnego domu w Kazimierzu, pani Marczuk, i dziennikarze z drugiej strony, synowa Leszka Millera, sprawa Sawickiej, sprawa Leppera, Janusz Kaczmarek - wyliczał Biernacki.

Reklama

Ale synowa Leszka Millera, była taka sprawa? - dopytywał Konrad Piasecki.

Nie, tylko wydaje mi się, że rozpracowywanie pani Marczuk to nie było tylko, że to była dziennikarka związana ze stacją TVN, ale bardziej, że była związana i znała synową Leszka Millera. Takie jest moje stanowisko, takie jest moje zdanie, taka jest moja opinia - tłumaczył poseł PO. Sprecyzował, że jego zdaniem przez Weronikę Marczuk próbowano dotrzeć do rodziny Leszka Millera.

Natychmiast zareagował Leszek Miller, który na Twitterze napisał: CBA Kaczyńskiego chciało wejść poprzez W. Marczuk na moją synową Irenę. Obie panie przyjaźnią się od dawna.