O przyznaniu nagrody Wyszkowskiemu zdecydował w grudniu Zarząd Ruchu Społecznego im. Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego.
Prezes Ruchu, Maciej Łopiński powiedział dziennikarzom, że Wyszkowski jest prawdziwie niezłomnym człowiekiem, który daje świadectwo prawdzie oraz hołduje tym samym wartościom, które całym swoim życiem wyznawał Lech Kaczyński. - - podkreślił Łopiński podczas uroczystości.
Przypomniał, że nagroda przyznawana jest wybitnym osobom, które dobrze służą państwu polskiemu i wspólnocie narodowej.
Nagrodę w postaci statuetki wręczyła Wyszkowskiemu uczestnicząca w uroczystości córka tragicznie zmarłego prezydenta, Marta Kaczyńska.
Wyszkowski w rozmowie z dziennikarzami powiedział, że nagroda to jest najważniejsze, co mu się w życiu przydarza. N - mówił.
Marta Kaczyńska powiedziała dziennikarzom, że nagroda ma bardzo symboliczny wymiar a ona czuje się zaszczycona tym, że mogła ją osobiście wręczyć. P - zaznaczyła. Przypomniała, że Lech Kaczyński i Krzysztof Wyszkowski wspólnie działali jeszcze przed powstaniem Wolnych Związków Zawodowych (WZZ), wspólnie działali w WZZ, w Solidarności, razem byli internowani w Strzebielinku.
Poseł PiS, Antoni Macierewicz mówił podczas uroczystości, że
Uroczystość wręczenia nagrody odbyła się w Sali Białej Ratusza Głównego Miasta w Gdańsku, w siódmą rocznicę zaprzysiężenia Lecha Kaczyńskiego na urząd prezydenta.
Wyszkowski jest drugim laureatem nagrody. Pierwszym został pośmiertnie b. szef Kancelarii Prezydenta Władysław Stasiak, który zginął w katastrofie smoleńskiej.
Krzysztof Wyszkowski (ur. 1947) - działacz opozycji w PRL, inwigilowany przez SB, współzałożyciel i działacz Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża, uczestnik strajku w Stoczni Gdańskiej w sierpniu 1980 roku, w latach 1991-1992 był doradcą premierów Jana Krzysztofa Bieleckiego i Jana Olszewskiego. Obecnie poświęcił się publicystyce - komentuje wydarzenia polityczne m.in. na łamach "Tygodnika Solidarność" i "Gazety Polskiej".
Publicznie oskarża Lecha Wałęsę o współpracę ze Służbą Bezpieczeństwa w latach 70., a przedstawicieli Solidarności o przywłaszczenie pieniędzy otrzymanych we Francji na początku lat 80. od francuskich związkowców.
Lech Wałęsa wytoczył mu w 2005 r. proces o naruszenie dóbr osobistych za nazwanie go współpracownikiem SB o pseudonimie "Bolek". Wyszkowski przegrał ten proces w pierwszej instancji. Następnie, na skutek odwoływania się stron, toczyło się kilka procesów, w których sąd przyznawał rację Wałęsie lub Wyszkowskiemu.
Zgodnie z ostatnim orzeczeniem, Sąd Apelacyjny w Gdańsku 24 marca 2011, zobowiązał Wyszkowskiego do przeprosin b. prezydenta i odwołania swojego dotychczasowego stanowiska w sprawie agenturalności Lecha Wałęsy.