Izydorczyk przywołuje przy tym treść e-maila, który dostała od Janusza Palikota: Wyłącz swoje babskie myślenie, panika nikomu tu nie jest potrzebna. Wykonuj zadania ci powierzone.

Reklama

I wspomina także telefony od szefa RP. Pamiętam, jak codziennie rano o szóstej rano do mnie dzwonił i opier…. za wszystko. Kiedy próbowałam mu wytłumaczyć, że nie mogę czegoś zrobić, bo nie mam finansów, miałam od niego nakazy: masz to zrobić, a jak nie, to wykorzystuj moje nazwisko do załatwiania spraw – mówi. Dla Palikota byłam narzędziem czy żołnierzem do wykonywania poleceń – dodaje.

Janusz Palikot poproszony o komentarz w tej sprawie najpierw zasugerował, że ktoś napisał to w jego imieniu, a potem dodał: Jeśli takie słowa rzeczywiście padły, to przepraszam i ubolewam nad nimi. To było niezręczne sformułowanie.