Mandat senatora dla polityka PiS na Śląsku może zdaniem Giertycha oznaczać, że w wyborach do Parlamentu Europejskiego pogrom Platformy będzie okrutny

To jest wielki, czerwony alarm dla premiera Donalda Tuska. Ja mam wrażenie, jakby Donald Tusk spał. Życzę mu wszystkiego najlepszego na urodziny, ale pobudka powinna być dziś bardzo surowa. Powinien się wziąć do roboty, bo jeżeli będzie dalej w ten sposób działał, jeżeli w rządzie będą takie osoby jak pani Szumilas, albo inne, które ludzi po prostu wkurzają, to z Platformy może nic nie zostać - mówił były wicepremier i minister edukacji w rządzie Jarosława Kaczyńskiego w Radiu ZET.

Według Giertycha sukces PiS jest dowodem na to, że ostatnie pomysły PO nie zachwyciły Polaków.

Myślę tutaj szczególnie o ustawie o związkach partnerskich. Dzięki temu PO zyskała ćwierć promila wyborców, a straciła połowę głosów - ocenił były polityk.

Giertych uważa, że od roku partia Donalda Tuska skręca na lewo i, że przestraszyła się inicjatywy Aleksandra Kwaśniewskiego.

W różnych wypowiedziach to się przejawia. Nawet zaczęło się mówić o tym, że Platforma rozważa koalicję z SLD po następnych wyborach. Tego typu polityka prowadzi do tego, co mamy dziś w Rybniku. Triumfuje Prawo i Sprawiedliwość, na drugim miejscu jest jakaś niezależna kandydatura centroprawicowa, a dopiero na trzecim miejscu Platforma - stwierdził Giertych.