Dziennik Gazeta Prawana logo

Biernacki w kontrze do... rządu. Chodzi o nowe prawo

8 maja 2013, 08:54
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Marek Biernacki
Marek Biernacki/Newspix
Najpierw walka z drobnymi wykroczeniami, a później liberalizacja prawa. Nowy szef resortu sprawiedliwości przeciw znaczącemu podwyższeniu sumy, od której kradzież uznawana jest za przestępstwo. Według rządu ta granica powinna wynosić 1000 złotych.

Marek Biernacki mówił w radiowej Trójce, że nie powinno to być więcej niż 500-600 złotych. Podkreślił, że tysiąc złotych to duża suma, często równa całym miesięcznym zarobkom np. rencistów. Według ministra, wątpliwe jest też, by zwykłym wykroczeniem była np. kradzież roweru, a zmiany do tego by właśnie doprowadziły.

Szef resortu sprawiedliwości zapewnił, że będzie przekonywał rząd do swoich racji. Marek Biernacki dodał, że lepszym sygnałem dla społeczeństwa powinno być najpierw zaostrzenie walki z drobnymi wykroczeniami, a dopiero później zastanowienie się nad podniesieniem granicy, od której kradzież zaczyna być przestępstwem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj