Na pytanie: Czy debata między dwoma kandydatami w wyścigu o fotel szefa PO powinna się odbyć?, zdecydowanie tak odpowiedziało 35 procent badanych, a raczej tak - 28 procent.

Reklama

Przeciwnego zdania było 21 procent respondentów. Raczej nie powiedziało 10 procent, a zdecydowanie nie - 11 procent. Zdania na ten temat nie ma 16 procent badanych.

Badanie przeprowadzono w dniach 12-15 lipca, metodą wywiadu telefonicznego na reprezentatywnej próbie dorosłych Polaków.

Tymczasem procedura wyborcza w PO rusza na dobre. 42 tysiące członków Platformy Obywatelskiej ma dostać wkrótce paczki wyborcze. W środku znajdą się instrukcje i karty do głosowania na przewodniczącego partii.

Kandydatów na szefa PO jest dwóch: dotychczasowy przewodniczący, premier Donald Tusk oraz były minister sprawiedliwości Jarosław Gowin.

Szef PO, premier Donald Tusk zapowiada, że odda głos na siebie. Zagłosuje za pośrednictwem poczty, bo - jak wyjaśnia - jest konserwatystą. Jednocześnie zwleka z ostateczną decyzją odnośnie debaty z Jarosławem Gowinem. Wyjaśnia, że kandyduje na szefa Platformy, nie po to, aby wspomagać tych, którzy partii źle życzą. Donald Tusk podkreślił, że w czasie wyborów nie zrobi nic, co miałoby zaszkodzić ugrupowaniu.


Głosowanie korespondencyjne rozpocznie się zaraz po tym, ja członkowie Platformy dostana paczkę wyborczą. Ma się ono zakończyć 19 sierpnia. Głosowanie przez internet ma się rozpocząć 1 sierpnia. Członkowie PO będą mieli na oddanie głosu około tygodnia. Jak wyjaśnia wiceszef komisji wyborczej, poseł Cezary Tomczyk, wybór jednej z opcji automatycznie eliminuje drugą możliwość.

Nowy przewodniczący Platformy Obywatelskiej będzie wybrany bezwzględną większością głosów, w wyborach bezpośrednich. Taką decyzję podjęli delegaci konwencji PO, która odbyła się 29 czerwca w Chorzowie. Wyniki głosowania mają być znane 23 sierpnia.