Poszło o Jarosława Gowina, który wraz z Donaldem Tuskiem ubiega się o fotel szefa PO. Podczas gdy Jacek Żalek namawiał premiera do udziału w debacie z byłym ministrem sprawiedliwości, to Stefan Niesiołowski dowodził: -
Wszystko zaczęło się od tego, że Jacek Żalek podkreślił, że Jarosław Gowin c. - - przekonywał.
Na reakcję Stefana Niesiołowskiego nie trzeba było długo czekać. Jego zdaniem źle by się stało, gdyby doszło do debaty.
dowodził.
Niesiołowski uznał także, że debata Tusk-Gowin służyłaby PiS. W takiej sytuacji proponuje, by lider PiS zrobi debatę z Ziobrą.
podkreślił.
Poseł Jacek Żalek nie krył zażenowania tymi stwierdzeniami. A słowa Stefana Niesiołowskiego odczytywał jako sygnał, że PO jest podzielona i nie można w niej prowadzić otwartego dialogu. Podkreślił też, że t.
- dodał.
Na zakończenie Stefan Niesiołowski zauważył, że były minister sprawiedliwości . - dodał.