Ministerstwo dokonało rozeznania rynku, a naszym celem było znalezienie najlepszego scenariusza i niskobudżetowej produkcji - wyjaśnia "Wprost" Paweł Mikusek, rzecznik resortu środowiska. Ile więc ta niskobudżetowa produkcja, która ma zwrócić uwagę na problemy mieszkańców wysp Pacyfiku kosztowała? Zdaniem dziennikarzy tygodnika resort wydał na  filmik, który trwa 10 minut aż 230 tysięcy złotych. Ofertę wybrano bez przetargu. Zaznaczono tylko, że bohaterką ma być wiceminister środowiska. Film powinien uwzględniać osobę podsekretarz Stanu Beaty Jaczewskiej, która będzie szefową polskiej delegacji jako "twarzy" projektu. Szukamy pomysłu, który pozwoliłby pokazać zaangażowanie Podsekretarz Stanu na rzecz Poland, jednak bez konieczności jej wyjazdu na Kiribati - czytamy w opisie zamówienia. 

Tworzenie nagrania na Kiribati trwało aż dwa tygodnie. Skąd pomysł na kręcenie filmu na tej wyspie? Chodzi o osadę "Poland", założoną tam przez Stanisława Pełczyńskiego, który na początku XX wieku miał tam plantację palm kokosowych. Film nazwano więc "Poland helps Poland". To wspaniała wizytówka naszego kraju na Pacyfiku, niemniej Polska leżąca w Europie i jej mieszkańcy nie bardzo wiedzą i pamiętają o tym miejscu należącym do jednego z najbiedniejszych państw świata. Poland jest najmniejszą osadą na wyspie i za kilka lat może zniknąć z mapy podobnie jak leżąca nieopodal wioska Paris - można wyczytać na stronie projektu.