Dziennik Gazeta Prawana logo

Mężczyzna okaleczony przez pracodawcę nie chce pomocy od PiS

26 września 2013, 11:07
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Dominik Barszcz
Dominik Barszcz/Agencja Gazeta
Pracodawca obciął mu palce za to, że ośmielił się prosić o zaległą pensję. Groziło mu, że będzie musiał zapłacić wysoki rachunek za leczenie. Pomoc obiecał szef PiS, jednak Dominik Barszcz odrzuca hojną propozycję i nie chce mieć nic wspólnego z polityką.

- mówi Dominik Barszcz Radiu ZET. To odpowiedź na ofertę prezesa PiS, że politycy tej partii zorganizują zbiórkę, by pokryć koszty leczenia mężczyzny.

Dominik Barszcz niemal nie zginął, gdy upomniał się o zaległą pensję. Szef, wraz z pomocnikiem, wywieźli go do lasu pod Grójcem, obcięli palce i próbowali żywcem go pogrzebać. Lekarze przyszyli mu palce, jednak okazało się, że ze względu na brak ubezpieczenia Dominik Barszcz dostanie wysoki rachunek z NFZ.

Na szczęście, instytucja pokazała ludzką twarz. Jak informuje gazeta.pl, fundusz razem z ZUS wszczął postępowanie, które doprowadzi do tego, by koszty leczenia ponieśli oprawcy mężczyzny.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Media
Tematy: ZUSNFZ
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj