Dziennik Gazeta Prawana logo

Sikorski odpowiada PiS: Łatwo jest krytykować z kanapy

24 lutego 2014, 11:22
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Radosław Sikorski
Radosław Sikorski/Newspix
Jedyną demokratyczną władzą na Ukrainie jest obecnie parlament. Tak uważa polski minister spraw zagranicznych. Radosław Sikorski przebywający w Budapeszcie powiedział polskim dziennikarzom, że Polska szanuje decyzje podejmowane przez Radę Najwyższą.

Szef polskiej dyplomacji broni porozumienia wynegocjowanego w ubiegłym tygodniu między ówczesnym prezydentem Ukrainy Wiktorem Janukowyczem i opozycją. Radosław Sikorski przyznaje, że liczył na iż będzie ono obowiązywało dłużej niż kilkanaście godzin.

PiS zarzuca Radosławowi Sikorskiemu, że groził liderom opozycji. Chodzi o słowa "albo poprzecie porozumienie, albo będziecie mieli stan wojenny, armię - wszyscy będziecie martwi", które padły z ust szefa polskiego MSZ podczas negocjacji.

Radosław Sikorski mówił dziennikarzom, że trzeba pamiętać w jakich warunkach toczyły się rozmowy.

- mówi Sikorski. I przypomina, że w czasie rozmów z Janukowyczem za oknami ginęli ludzie, a władza miała nadal duże możliwości represjonowania demonstrujących na Majdanie.

Radosław Sikorski pytany o przyszłość Julii Tymoszenko odparł, że o tym zdecydują wyborcy. Szef polskiego MSZ dodał, że Ukraińcy liczą na uczciwość nowego przywódcy.

Minister dodał, że nasz kraju uznaje państwa a nie rządy. Przypomniał jednak w obecnej sytuacji na Ukrainie mandat społeczeństwa ma jedynie parlament.

Szef polskiej dyplomacji liczy, że jednym z efektów rewolucji będzie wprowadzenie ułatwień wizowych dla Ukraińców podróżujących po Unii Europejskiej. Minister podkreślił, że jego informacji wynika, że Ukraina była już blisko wypełnienia formalnych warunków wprowadzenia ruchu bezwizowego.

Jeszcze przed rewolucją warunkiem pozostało wprowadzenie paszportów biometrycznych. Jednak sami Ukraińcy nie byli w stanie wyłonić, która firma ma produkować dokumenty.

W sobotę rządzącego od 2010 roku Ukrainą Janukowycza odwołał parlament, półtora roku przed końcem kadencji. Posłowie uchwalili też, że wcześniejsze wybory prezydenckie odbędą się już 25 maja 2014 roku.

Dziś ukraińskie MSW rozesłało list gończy za Wiktorem Janukowyczem i kilkunastoma jego urzędnikami. Były prezydent był ostatni raz widziany wczoraj wieczorem na Krymie.

Miał opuścić jedną ze swoich rezydencji, wsiąść do samochodu i odjechać w nieznanym kierunku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj