Najdroższy z mebli kosztował 174 tys. zł. Był to stół konferencyjny.

Reklama

Ale ministerstwo spraw zagranicznych kupiło też np. fotel za 13,3 tys. zł, stół baryłkowy - 11 tys. zł i szafki witrynowe za 12 tys. zł.

Łącznie w latach 2009-2013 na 3,2 tys. sztuki mebli poszło 4,4 mln zł, choć inne urzędy miały w tym czasie kupować je trzy razy taniej. To jednak nie wszystko.

Kontrolerzy stwierdzają nie tylko niegospodarność, ale też niecelowość i nierzetelne planowanie zakupów. Luksusowe meble miały bowiem trafiać nierzadko do… magazynu. Wśród nich były m.in. biurka po 6 tys. zł.

- Należy podkreślić, że KPRM nie stwierdziła naruszenia prawa - zastrzega rzecznik Marcin Wojciechowski.