Do niedawna na politycznej banicji, teraz Grzegorz Schetyna wraca do rządu. Zdaniem polityków PO, to oznacza początek wojny w partii. Twierdzą, że nowy szef MSZ zamierza zemścić sie na tych, którzy mu zaszkodzili.
- mówi tygodnikowi "Wprost" jeden z polityków PO. Dodaje, że furtkę otworzył prezydent, który publicznie powiedział, że, szykowany na następce Radosława Sikorskiego Jacek Rostowski, nie nadaje się, by kierować dyplomacją. - tłumaczy rozmówca tygodnika.
Zdaniem polityków PO, Schetyna połączył siły z prezydentem z dwóch powodów - niechęci do Donalda Tuska i planów przejęcia kontroli nad PO. Ma też ponoć mieć już gotowy plan zemsty. - uważa jeden z współpracowników Tuska.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Wprost
Powiązane