Dziennik Gazeta Prawana logo

AFERA TAŚMOWA. Szef CBA się tłumaczy: Niegodna interpretacja

21 maja 2015, 14:44
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Szef CBA Paweł Wojtunik
Szef CBA Paweł Wojtunik/PAP/EPA
Nie było zlecenia na podpalenie budki pod ambasadą rosyjską - zapewnia szef CBA. W tygodniku "Do Rzeczy" sugerowano jakby taka sugestia w odniesieniu do Bartłomieja Sienkiewicza padła podczas rozmowy Pawła Wojtunika z Elżbietą Bieńkowską.

Szef CBA nie pamięta czego dokładnie dotyczyła tamta rozmowa z ubiegłego roku. Zdaniem Wojtunika, słowa "poszli spalili budkę, bo Sienkiewicz wymyślił taką (...)" nie oznaczają, że chodziło o koncepcję podpalenia budki.

Jak podkreślił - gdyby oskarżył ówczesnego ministra spraw wewnętrznych o zainspirowanie zdarzeń z 11 listopada 2013 roku, Elżbieta Bieńkowska zareagowałaby dużo bardziej żywiołowo, a nie zbyłaby go.

W opinii Wojtunika, interpretacja tego fragmentu rozmowy przedstawiona przez "Do Rzeczy" jest nieuczciwa i niegodna.

Wojtunik dodał, że czuje się ofiarą przestępstwa - nielegalnego podsłuchiwania rozmów. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj