Kosiniak-Kamysz poinformował na konferencji po posiedzeniu Rady, że ludowcy przyjęli kilka uchwał m.in. na temat stosunku rządu do samorządów i wezwania rządu do interwencji na rynku mleka.

Reklama

Odnosząc się do uchwały poświęconej traktowaniu samorządów przez rząd PiS, Kosiniak-Kamysz stwierdził, że "rząd jak Piłat umywa ręce w przypadku służby zdrowia. Przekazuje kompetencje samorządowi, a nie daje żadnych pieniędzy. To rodzi wielkie niebezpieczeństwo chaosu w państwie".

Według niego zapisy nowelizacji ustawy o działalności leczniczej, którą w czwartek poparł Senat - doprowadzą do powstawania konfliktów między pacjentami, bo - jak tłumaczył - bogate samorządy będą finansowały usługi medyczne, a biedniejsze powiaty, czy gminy sobie z tym nie poradzą.

Zgodnie z nowelą, samorząd terytorialny będzie mógł kupować świadczenia opieki zdrowotnej u podmiotów, dla których jest on organem tworzącym. Oznacza to, że samorząd będzie mógł kupować dodatkowe świadczenia dla swoich mieszkańców na takich samych zasadach, jak NFZ kontraktuje je dla wszystkich ubezpieczonych. Aby nie doszło do podwójnego finansowania tych samych świadczeń - przez NFZ i samorząd - dopuszczono finansowanie przez samorząd jedynie tzw. nadlimitów.

Lider ludowców podkreślił, że jego partia toczy z PiS "spór o charakterze ideologicznym" na temat podejścia do samorządów i filozofii dotyczącej tego, jak ma wyglądać państwo. - Jesteśmy za demokracją samorządową, gdzie każdy ma swoją odpowiedzialność (...), PiS jest za demokracją nakazowo-ukazową: wysyłamy ukaz z Warszawy, trzeba go zrealizować, nieważne, czy społeczność lokalna tego potrzebuje - mówił.

Szef Rady Naczelnej Jarosław Kalinowski podkreślił z kolei, że na sobotnim posiedzeniu podjęto też uchwałę, w której ludowcy domagają się od rządu interwencji na rynku mleka, którego ceny "dramatycznie spadają". - Rada żąda od rządu prawdziwych działań, a nie udawania, że rząd chce wspierać rolników - mówił Kalinowski.