Dziennik Gazeta Prawana logo

Pierwsze polityczne starcie w komisji ds. Amber Gold. "Albo pan Brejza nie wie, o czym mówi, albo kłamie"

7 września 2016, 11:50
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Komisja ds. Amber Gold
Komisja ds. Amber Gold/PAP Archiwalny
Choć pierwsze posiedzenie komisji ds Amber Gold jest zamknięte dla mediów, to jej członkowie rozpoczęli polityczną wojnę przed kamerami. Poseł PO zarzuca szefowej komisji, Małgorzacie Wassermann, że prace są tak zaplanowane, by potrwały do wyborów. W odpowiedzi usłyszał, że albo nie ma "bladego pojęcia" o czym mówi, albo kłamie.

Na zamkniętym posiedzeniu posłowie mają też rozmawiać na temat toku prac, mają ponadto ustalić listę i harmonogram przesłuchań osób, które miałyby stawić się przed komisją. Komisja ma również wskazać liczbę stałych doradców; propozycje ich kandydatur zgłoszą poszczególni posłowie. Szefowa komisji Małgorzata Wassermann (PiS) powiedziała w środę dziennikarzom w Sejmie, że chciałaby, aby każdy poseł miał doradcę.

Przed posiedzeniem poseł PO Krzysztof Brejza stwierdził, że komuś zależy na opóźnianiu prac komisji i dostosowywaniu ich do kalendarza politycznego PiS. W TVN24 mówił, że były zapowiedzi, iż podczas wakacji parlamentarnych członkowie komisji mieli zapoznawać się z aktami, a kiedy on w tym okresie przyjeżdżał do Sejmu, okazało się,

Komisja powinna - jak mówił - pracować i sprawnie, i szybko w dobrym tego słowa rozumieniu. Według niego nie są prawdziwe podawane przez posłankę Wassermann informacje dotyczące - mówił.

Według niego, komisja śledcza może w ciągu 4-5 miesięcy, by przedstawić sprawozdanie w ciągu pół roku, jeśli będzie pracować w sposób ciągły. - stwierdził.- powiedział poseł PO. - stwierdził Brejza.

Odnosząc się do wypowiedzi Brejzy, Małgorzata Wassermann powiedziała dziennikarzom przed posiedzeniem komisji, że . - dodała szefowa komisji.

Podkreśliła, że - stwierdziła.

Wassermann zaznaczyła, że. Dodała, że widziała jak jej ojciec - Zbigniew Wassermann, jako poseł PiS, pracował w tzw. hazardowej komisji śledczej -

- oświadczyła Wassermann. - zapowiedziała szefowa komisji.

Podkreśliła, że jeden dokument może zmienić całkowicie bieg postępowania, ale żeby go poznać, trzeba przeczytać wszystkie akta. - powiedziała Wassermann.

Pytana o sprawę wzywania polityków na przesłuchanie, odpowiedziała: - dodała.

Wassermann zadeklarowała, że nie będzie prowadziła prac komisji - podkreśliła.

Komisja śledcza powstała pod koniec lipca i wtedy też wybrano jej skład. Szefową została Wassermann, a jej zastępcami - Paweł Grabowski (Kukiz'15) i Marek Suski (PiS). W komisji pracują ponadto: Brejza, Witold Zembaczyński (Nowoczesna), Andżelika Możdżanowska (PSL) oraz posłowie PiS: Joanna Kopcińska, Jarosław Krajewski i Stanisław Pięta.

Komisja ma zbadać i ocenić prawidłowość i legalność działań podejmowanych wobec Amber Gold przez: rząd, w szczególności ministrów finansów, gospodarki, infrastruktury, spraw wewnętrznych, sprawiedliwości i podległych im funkcjonariuszy publicznych. Zbadać ma też działania, jakie podejmowali w sprawie spółki: prezes UOKiK, Generalny Inspektor Informacji Finansowej, prezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego, a także prokuratura oraz organy powołane do ścigania przestępstw, w szczególności szefowie ABW i CBA oraz Komendant Główny Policji i podlegli im funkcjonariusze publiczni. Komisja śledcza ma także zbadać działania podejmowane ws. Amber Gold przez Komisję Nadzoru Finansowego.

Amber Gold to firma, która miała inwestować w złoto i inne kruszce. Działała od 2009 r., a klientów kusiła wysokim oprocentowaniem inwestycji - od 6 do nawet 16,5 proc. w skali roku - które znacznie przewyższało oprocentowanie lokat bankowych. KNF złożyła doniesienie do prokuratury, która po miesiącu odmówiła wszczęcia śledztwa, nie dopatrując się w działalności firmy znamion przestępstwa.

13 sierpnia 2012 r. Amber Gold ogłosiła likwidację, tysiącom swoich klientów nie wypłaciła powierzonych jej pieniędzy i odsetek od nich. Pierwszy zarzut oszustwa znacznej wartości wraz z wnioskiem o areszt wobec szefa Amber Gold Marcina P. Prokuratura Okręgowa w Gdańsku postawiła pod koniec sierpnia 2012 r. Od 21 marca przed gdańskim sądem trwa proces b. prezesa Amber Gold Marcina P. i jego żony Katarzyny P.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj