Miało nie być rozmów goszczących w Polsce przedstawicieli Komisji Weneckiej z opozycją. Politycy PiS tłumaczyli, że to bezcelowe, choć posłowie PO i Nowoczesnej domagali się spotkania, by przedstawić kulisy konfliktu między rządem Prawa i Sprawiedliwości a Trybunałem Konstytucyjnym.

Reklama

Zaprosiłyśmy przedstawicieli Komisji Weneckiej na spotkanie z opozycją. Odpowiedzieli na nie pozytywnie - wyjaśniała Gasiuk-Pihowicz.

Swojego oburzenia działaniem posłanek Nowoczesnej nie krył poseł PiS, Stanisław Piotrowicz. Jego zadaniem Kamila Gasiuk-Pihowicz i Joanna Scheuring-Wielgus "wtargnęły" na spotkanie PiS z Komisją Wenecką. Zdaniem Piotrowicza przedstawiciele Komisji mieli być zdumieni zachowaniem posłanek Nowoczesnej.

Reklama

Rozmowa z Komisją Wenecką toczyła się w języku angielskim. (...) Mógł po prostu nie zrozumieć - dodała Gasiuk-Pihowicz.