Obecny prezes TVP Jacek Kurski wszedł do trzeciego etapu konkursu na nowego prezesa telewizji, który przeprowadza Rada Mediów Narodowych. Według doniesień medialnych, Kurski miał złożyć swoją ofertę w biurze podawczym Kancelarii Sejmu po terminie.
Posłowie PO na czwartkowej konferencji w Sejmie - domagając się wyjaśnień - powoływali się na te doniesienia. Poinformowali też, że Platforma złożyła dwa pisma: do marszałka Marka Kuchcińskiego o "natychmiastowe zabezpieczenie pełnego monitoringu z kamer w Kancelarii Sejmu" oraz do przewodniczącego Rady Mediów Narodowych Krzysztofa Czabańskiego o zwołanie w trybie pilnym posiedzenia Rady, zapoznanie się z monitoringiem i "podjęcie odpowiedniej decyzji".
Czabański w odpowiedzi przesłanej PAP w czwartek poinformował, że RMN nic nie wie w sprawie ewentualnego złożenia przez Kurskiego oferty po terminie i nie chce komentować doniesień medialnych. - podkreślił.
Brejza wezwał ministra sprawiedliwości, prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobrę do wszczęcia czynności wyjaśniających przez prokuraturę, zmierzających do zweryfikowania tego, czy doszło do przestępstwa, czy nie. - powiedział.
Według Brejzy konkurs na prezesa TVP to "najprawdopodobniej skandal" oraz "ustawka". - powiedział.
- apelował Brejza do Kurskiego.
- zaznaczył Brejza.
Sam Kurski powiedział portalowi wPolityce.pl: .
W konkursie na nowego prezesa TVP złożono 23 oferty, z czego do drugiego etapu, po spełnieniu warunków formalnych, przeszło 18 kandydatów. Drugi, merytoryczny etap konkursu został przeprowadzony podczas środowego posiedzenia RMN. Członkowie Rady oceniali m.in. kompetencje kandydatów w obszarze telewizyjnym, ich doświadczenie.
Po posiedzeniu RMN Czabański poinformował, że do trzeciego etapu konkursu na nowego prezesa TVP zakwalifikowały się cztery osoby: poza Kurskim - Agnieszka Romaszewska-Guzy, Krzysztof Skowroński oraz Bogdan Czajkowski.
- poinformował Czabański tuż po zakończeniu drugiego etapu konkursu.