Dziennik Gazeta Prawana logo

Koncert pobożnych życzeń, antyobywatelski... Opozycja ostro o projekcie budżetu na 2017 rok

19 października 2016, 14:54
Ten tekst przeczytasz w 8 minut
Borys Budka w czasie głosowanie w Sejmie
Borys Budka w czasie głosowanie w Sejmie/Agencja Gazeta
Opozycja krytykuje projekt budżetu na 2017 rok. Krok w kierunku realizacji hasła "Polska w ruinie", koncert pobożnych życzeń - padają określenia.

Wicepremier, minister rozwoju i finansów Mateusz Morawiecki przedstawił w środę w Sejmie projekt budżetu na przyszły rok.   - powiedział.

PO: Ten budżet to krok w kierunku realizacji hasła "Polska w ruinie"

To budżet podwyższonego ryzyka i krok w kierunku realizacji hasła "Polska w ruinie" - tak projekt budżetu na 2017 r. ocenił poseł PO Janusz Cichoń, który w imieniu klubu PO złożył wniosek o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu.

Były wiceminister finansów zaznaczył, że PiS w trakcie kampanii wyborczej powtarzało, odnoszące się do rządów koalicji PO-PSL, hasło "Polska w ruinie", które - jak ocenił - nie odnosiło się do rzeczywistości. - przekonywał poseł.

- mówił Cichoń.

Według niego niepokojące w projekcie budżetu jest to, że PiS nie tylko nie realizuje swoich obietnic wyborczych dotyczących obniżenia podatków, ale podatki podnosi i wprowadza nowe.

- zaznaczył Cichoń.

Poseł podkreślił, że deficyt jest "zbyt duży biorąc pod uwagę warunki, w jakich znajduje się dzisiaj polska gospodarka". Dodał, że premier Beata Szydło jako posłanka z komisji finansów w debacie o budżecie na 2015 rok wypowiadała się krytycznie na temat zadłużania się. - cytował słowa Szydło, poseł PO.

Jego zdaniem prognozowanie wzrostu dochodów z podatków opierające się na uszczelnieniu systemu podatkowego są "nierealne". "Uszczelnianie systemu podatkowego to proces długotrwały. Dzisiejsze wzrosty to w dużej mierze efekt działań podjętych jeszcze przez poprzedni rząd" - mówił.

W jego opinii reforma administracji skarbowej wywoła chaos, który nie sprzyja "poprawie efektywności administracji i ściągalności podatków", a wprowadzane zmiany są niezrozumiałe nie tylko dla przedsiębiorców, ale nawet dla pracowników administracji. - dodał poseł.

Kukiz'15: Budżet antyobywatelski

przekonywała w środę w Sejmie Elżbieta Borowska w imieniu klubu Kukiz'15. Oceniła, że grzechami głównymi projektu są wzrost zadłużenia i marnotrawstwo publicznych pieniędzy.

Borowska podczas debaty towarzyszącej pierwszemu czytaniu projektu budżetu na przyszły rok zaznaczyła, że "budżet to nie tylko suche liczby, bo te liczby decydują o życiu milionów Polaków".

Jej zdaniem "grzechami głównymi" projektu są wzrost zadłużenia państwa, marnotrawstwo pieniędzy publicznych i podwyżki podatków.

Podkreśliła, że postulatem Kukiz'15 jest zakaz uchwalania budżetu z deficytem. - dodała.

Jej zdaniem o marnotrawstwie publicznych pieniędzy przez obecną ekipę rządową świadczy m.in. przerost zatrudnienia w administracji.

- przekonywała.

Borowska dodała, że w projekcie budżetu zapisane są takie pozycje jak 85 mln zł na Polską Organizację Turystyczną, czyli - zdaniem posłanki - biuro podróży dla urzędników lub 50 mln zł na subwencje dla partii politycznych

Jako trzeci "grzech główny" przedstawicielka Kukiz'15 wymieniła podwyżki podatków.

- zaznaczyła. Przypomniała ponadto, że rząd wprowadził tzw. podatek bankowy i chciał wprowadzić daninę od sklepów wielkopowierzchniowych.

Posłanka zwróciła uwagę, że w projekcie na 2017 r. nie przewiduje się podniesienia kwoty wolnej od podatku.

dodała.

Borowska przekonywała, że "budżet proobywatelski" - według jej klubu - powinien być przede wszystkim zrównoważony. - mówiła.

Jej zdaniem konieczna jest też "przejrzystość wydatków, redukcja administracji, niższe podatki, w tym odpodatkowanie pracy". P - argumentowała posłanka.

PSL: Nie gwarantuje stabilności finansów publicznych

PSL nie poprze projektu budżetu na 2017 r. - poinformowała w środę w Sejmie podczas debaty budżetowej w imieniu klubu PSL Genowefa Tokarska. Oceniła, że projekt nie daje gwarancji stabilności finansów publicznych i szans na wzrost gospodarczy. - powiedziała.

Jak mówiła posłanka PSL, "rząd rozmija się z prawdą pomiędzy stawianymi celami polityki budżetowej a planowaną realizacją budżetu i to zarówno po stronie dochodowej, jak i wydatkowej". - dodała Tokarska.

Podkreśliła, że "projekt nie daje żadnych gwarancji dla stabilności finansów publicznych i szans na wzrost gospodarczy kraju".

Za "kontrowersyjny i nie do przyjęcia" posłanka PSL uznała zapisany w projekcie deficyt budżetu państwa. - podkreśliła.

Zdaniem Tokarskiej wątpliwości budzą przyjęte wskaźniki makroekonomiczne. Według niej poziom PKB "jest zdecydowanie przeszacowany".

- podkreśliła.

Jej zdaniem w projekcie "ciężko się dopatrzeć" wsparcia dla przedsiębiorczości czy inwestycji. R  - uznała posłanka PSL.

Nowoczesna: To koncert pobożnych życzeń

Projekt budżetu na 2017 r. to koncert pobożnych życzeń - mówiła posłanka Nowoczesnej Paulina Hennig-Kloska w imieniu swojego klubu podczas środowej debaty w Sejmie nad tym projektem. Jej zdaniem przedstawione wpływy podatkowe oraz wzrost PKB są zawyżone.

Zarzucała rządowi "najwyższy stopień nieodpowiedzialności".

mówiła przedstawicielka Nowoczesnej.

Jej zdaniem proponowany budżet, to nie budżet rozwoju, a "przetrwania".

- prorokowała. Wskazała, że zakładany deficyt sięga 2,9 proc. PKB i "cudem będzie utrzymać go na tym poziomie". Przestrzegała, że rząd balansuje na krawędzi procedury nadmiernego deficytu, gdyż "nie ma umiaru" i zadłuża kraj w rekordowym tempie.

- mówiła.

Jej zdaniem rząd źle kalkuluje wpływy z podatków. - oceniła.

- mówiła Hennig-Kloska.

Zarzuciła też rządowi PiS, że m.in. nie spełnił obietnic dotyczących uszczelnienia wpływów z VAT, nie zwiększył kwoty wolnej od podatku, nie "przewalutował kredytów frankowych", nie wrócił do podstawowej składki VAT na poziomie 22 proc., nie wprowadził zerowej stawki VAT na ubranka dla dzieci.

Krytykowała także projekt obniżenia wieku emerytalnego, który jej zdaniem po pierwsze, "dla wielu oznacza po prostu biedę na starość", a po drugie doprowadzi ZUS do bankructwa.

Według posłanki Nowoczesnej rząd dofinansowuje inwestycje Mercedesa w Polsce, kosztem polskich przedsiębiorców, którym planuje zwiększyć podatki.

- pytała retorycznie Hennig-Kloska.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj