Ryszard Petru powiedział na konferencji w Sejmie, że 13 grudnia, w rocznicę wprowadzenia stanu wojennego, o godz. 19.30 powinniśmy wszyscy zapalić świeczkę. poinformował Petru.
Przemyk, 19-letni uczeń LO im. Andrzeja Frycza-Modrzewskiego, zatrzymany 12 maja 1983 r. przez funkcjonariuszy MO na pl. Zamkowym w Warszawie i bestialsko pobity w komisariacie przy ul. Jezuickiej, zmarł 14 maja. Jego śmierć była jedną z najgłośniejszych zbrodni aparatu bezpieczeństwa PRL. Petru zaprosił do wspólnego złożenia kwiatów przedstawicieli i liderów opozycji. - dodał Petru.
Lider Nowoczesnej był pytany przez dziennikarzy, czy zorganizowanie uroczystości przed tablicą upamiętniającą Przemyka oznacza, że Nowoczesna 13 grudnia nie weźmie udziału w jednym dużym marszu.
13 grudnia w Warszawie zarejestrowana została m.in. demonstracja Komitetu Obrony Demokracji, która ma przejść z Ronda de Gaulle'a na ul. Nowogrodzką (gdzie mieści się siedziba PiS). Według deklaracji organizatorów ma w niej wziąć udział 30 tys. osób. Na ul. Nowogrodzkiej zarejestrowano również osobne, stacjonarne zgromadzenie liczące 5 tys. osób.
Petru odpowiedział, że 13 grudnia "to jest cały dzień", dlatego proponuje wspólne złożenie kwiatów, godzinę jest skłonny ustalić z innymi przedstawicielami opozycji. - powiedział Petru.
Jak zaznaczył, PiS chce zakazać demonstracji. - oświadczył szef Nowoczesnej.