- powiedział Kukiz.
Pytany, co powinno się zrobić w sytuacji, gdy 11 stycznia posłowie PO i Nowoczesnej nadal będą próbowali zablokować mównicę sejmową, Kukiz stwierdził, że rozwiązaniem jest oddanie prowadzenia posiedzenia Sejmu wicemarszałkowi Stanisławowi Tyszce (Kukiz'15), który "nałoży na nich kary finansowe". Dopytywany, co jeśli to nie pomoże, odparł: -.
-- powiedział Kukiz z TVP Info, komentując blokowanie sali obrad przez polityków opozycji, PO i Nowoczesnej.
Według niego część opozycji, która jest "opozycją histeryczną", od początku kadencji parlamentu robi wszystko, aby "sprowokować partię władzy do zachowania, które mogłoby być pretekstem do dalszej eskalacji jakichś dziwnych zachowań". -- zaznaczył.
Jak mówił, ma też pretensje do PiS, że nie skontaktowało się z nim w kwestii tego, co robić w sytuacji, do której doszło podczas posiedzenia Sejmu 16 grudnia. - - mówił lider Kukiz'15.
- - mówił Kukiz.
Od 16. grudnia w sali plenarnej Sejmu przebywają posłowie opozycji - PO i Nowoczesnej - którzy rozpoczęli wtedy protest wobec wykluczenia z obrad posła PO Michała Szczerby i wobec projektowanych zmian w zasadach pracy dziennikarzy w Sejmie, domagając się zachowania jej dotychczasowych reguł. Marszałek Sejmu Marek Kuchciński wznowił obrady w Sali Kolumnowej, gdzie przeprowadzono głosowania m.in. nad ustawą budżetową na 2017 r.
Opozycja uważa, że głosowania w Sali Kolumnowej były nielegalne, m.in. z powodu braku kworum. Marszałek Sejmu zapewnił, że w głosowaniach 16. grudnia brała udział wymagana w konstytucji liczba posłów oraz, że każdy z posłów mógł wejść do Sali Kolumnowej głównym wejściem i brać udział w każdym głosowaniu.