Prezydencki minister powiedział, że w jego odczuciu, jako prawnika, ograniczenie kadencyjności powinno dotyczyć przyszłości.- powiedział Andrzej Dera w programie #RZECZoPOLITYCE.
- powiedział. Zaznaczył, że w samorządach na poziomie gmin mamy system zbliżony do systemu prezydenckiego, w którym bardzo silną pozycję ma jedna osoba: wójt, burmistrz, prezydent. Jak podkreślił, w Polsce konstytucja ogranicza możliwość sprawowania funkcji prezydenta państwa do dwóch kadencji.
Wprowadzenie ograniczenia kadencyjności w samorządzie jest - według Dery - czymś naturalnym, normalnym i zrozumiałym. - powiedział Dera.
Zdaniem prezydenckiego ministra zmiana dotycząca kadencyjności nie jest kwestią natury partyjnej, ale ustrojową. - ocenił. Powiedział, że jest to swego rodzaju bezpiecznik, by nie dochodziło do podporządkowania sobie tych małych ojczyzn. Co - jak mówił - dzieje się w różnych sytuacjach.
- dodał Dera.
W niedzielę prezes PiS Jarosław Kaczyński zapowiedział, że chciałby, aby najbliższe wybory samorządowe w 2018 r. odbyły się według nowych zasad. W wywiadzie dla TVP Wrocław przeprowadzonym w niedzielę, a opublikowanym w poniedziałek wieczorem prezes PiS zaznaczył, że ostateczną decyzję w kwestii podejmie Trybunał Konstytucyjny.
- mówił Kaczyński.