Dziennik Gazeta Prawana logo

Błaszczak tłumaczy kierowcę premier: Gdyby staranował fiata, to zginąłby młody człowiek, wtedy byłaby olbrzymia afera

13 lutego 2017, 10:04
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Mariusz Błaszczak
Mariusz Błaszczak/PAP
- Ja nie jestem przypisany do swojego stanowiska, ale nie będę wycofywał się wtedy, kiedy następuje proces porządkowania sytuacji, która była bardzo zła. Takiego zachowania żądają ode mnie ci, którzy nie wyciągnęli żadnych wniosków, kiedy zginęło 96 osób – mówił w radiu ZET Mariusz Błaszczak.

Szef MSWiA był pytany o to, czy po serii wypadków z najważniejszymi osobami w państwie, nie myślał o tym, by podać się do dymisji. dodał minister w radiu ZET.

Błaszczak tłumaczył też, dlaczego na wieść o wypadku premier Szydło, nie przerwał swojego udziału w 82. miesięcznicy smoleńskiej.powiedział szef MSWiA.

Jego zdaniem "na Krakowskim Przedmieściu też było zagrożenie" i nie wiadomo, czy policja poradziłaby sobie bez szefa MSWiA. wyjaśnił minister.

Kolumna z premier, zdaniem Mariusza Błaszczaka, jechała na sygnale świetlnym oraz dźwiękowym i postronni świadkowie zeznali, że ją słyszeli. mówił minister. stwierdził Błaszczak.

Szef MSWiA mówił, że samochód premier w momencie wypadku jechał prawdopodobnie około 50 km/h. ocenił minister spraw wewnętrznych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Radio ZET
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj