Dziennik Gazeta Prawana logo

Przedstawiciel PO w komisji śledczej: Decyzja o przesłuchaniu Michała Tuska - skrajnie polityczna

8 marca 2017, 14:47
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Komisja śledcza ds. Amber Gold
Komisja śledcza ds. Amber Gold/PAP
"Środowa decyzja komisji śledczej ds. Amber Gold o przesłuchaniu Michała Tuska jest skrajnie politycznym działaniem posłów PiS" - ocenił członek komisji, poseł PO Krzysztof Brejza. Jego zdaniem, decyzja ta ma związek z wyborami szefa Rady Europejskiej, w których startuje Donald Tusk.

Brejza uważa, że posłowie PiS robią wszystko, by "na dzień przed wyborem Donalda Tuska na kolejną kadencję Przewodniczącego Rady Europejskiej uwikłać jego nazwisko w aferę Amber Gold". - - napisał poseł PO w oświadczeniu przesłanym w środę PAP.

W środę podczas posiedzenia komisji śledczej ds. Amber Gold posłowie zdecydowali o przesłuchaniu Michała Tuska, który był zatrudniony w liniach lotniczych OLT Express, należących do Amber Gold. Za wezwaniem Tuska głosowało ośmiu członków komisji, jeden był przeciw, nikt się nie wstrzymał.

Brejza, który w komisji reprezentuje PO, podkreślił, że tego dnia komisja miała rozważyć wezwanie na przesłuchanie świadków związanych z Urzędem Lotnictwa Cywilnego. - - zaznaczył.

- - dodał.

Brejza określił wniosek o przesłuchanie Michała Tuska jako "perfidny" i stanowiący realizację decyzji władz PiS, których celem jest "zablokowanie kandydatury D. Tuska na Przewodniczącego RE".

Decyzję ws. wezwania Michała Tuska poprzedziła dłuższa wymiana zdań między Brejzą, który się jej sprzeciwiał, a innymi członkami komisji.

  - mówił Brejza.

Przewodnicząca komisji Małgorzata Wassermann (PiS) oceniła, że to "wywody" posła Brejzy "rzucają podejrzenia i cień na osobę Michała Tuska i jego powiązania nie wiadomo z czym".

Dodała, zwracając się do posła PO, żeby "w przerwach między konferencjami prasowymi usiadł i przeczytał trochę akt". -   - powiedziała przewodnicząca.

Jak podkreśliła, Michał Tusk to świadek, który istotnie przewija się w materiałach. - - mówiła. - - zaznaczyła przewodnicząca komisji śledczej.

Jak podała, kalendarz pokazuje, że Michał Tusk będzie przesłuchany na przełomie maja i czerwca. "Nie ma w tym niczego nadzwyczajnego, żadnego specjalnego pośpiechu" - wskazała.

Z kolei w środę rano w TVN24 Wassermann podkreśliła, że są zeznania, które wskazują, w jaki sposób Michał Tusk trafił zarówno do pracy na lotnisku, jak i do Amber Gold.

Amber Gold - firma powstała na początku 2009 r. - miała inwestować w złoto i inne kruszce. Klientów kusiła wysokim oprocentowaniem inwestycji. 13 sierpnia 2012 r. ogłosiła likwidację; tysiącom swoich klientów nie wypłaciła powierzonych jej pieniędzy i odsetek od nich. Według ustaleń w latach 2009-2012 w ramach tzw. piramidy finansowej oszukano w sumie niemal 19 tys. klientów spółki, doprowadzając ich do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości prawie 851 mln zł.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj