Petru poinformował, że list został wysłany m.in. do premierów Holandii, Luksemburga, Włoch, Belgii i Hiszpanii, a także do prezydenta Francji Francois Hollande'a oraz kanclerz Niemiec Angeli Merkel.
- powiedział Petru na czwartkowym briefingu w Sejmie.
Lider Nowoczesnej zaznaczył, że w swym liście ocenił też, że Polska "powinna przyjąć walutę euro tak szybko jak jest to możliwe, zarówno ze względów gospodarczych jak i politycznych". Gospodarczych - dodał - bo Polska jest krajem "bardzo związanym z gospodarką strefy euro".
- powiedział Petru.
Nawiązał tu m.in. do wydarzeń związanych z ponownym wyborem Donalda Tuska na szefa Rady Europejskiej. Kandydaturę Tuska poparli przedstawiciele 27 państw UE; przeciw była tylko Polska. Kandydatem polskiego rządu był Jacek Saryusz-Wolski.
W swym liście Petru podkreślił, że "miejsce Polski w elitarnym gronie europejskich decydentów okupione było walką i ciężką pracą wielu pokoleń naszych rodaków" i że "nie powinny tego przekreślić ostatnie wydarzenia, nawet jeśli polskie władze same spychają się na margines europejskiej polityki".
Szef Nowoczesnej stwierdził, że choć wybrany większością głosów polski rząd ma prawo do realizowania swojej wizji kraju, to on "głęboko, wierzy, że nie będzie poddawać w wątpliwość woli suwerena, wyrażonej w referendum akcesyjnym w 2004 r. i regularnie powtarzanej w sondażach". Przypomniał, że według badań Instytutu IBRIS 78 proc. Polaków ma pozytywne zdanie o Unii Europejskiej.
- podkreślił w liście Petru.
Zaznaczył, że unijni liderzy mają w Polsce "wiarygodnych partnerów, którzy zapewne po kolejnych wyborach będą kształtować politykę zagraniczną naszego kraju".
Petru podczas czwartkowego briefingu pogratulował też premierowi Holandii Markowi Rutte "fantastycznego wyniku i wygranej z populistami".
Wyniki po przeliczeniu 95 proc. głosów oddanych w środowych wyborach parlamentarnych w Holandii potwierdziły w czwartek zwycięstwo centroprawicowej Partii Ludowej na rzecz Wolności i Demokracji (VVD) Ruttego.
- zaznaczył Petru.
Lider Nowoczesnej ocenił, że wybór Holendrów "to też sygnał, że Europejczycy chcą normalnego rozwoju, a nie partii, które grają tylko na negatywnych emocjach i jak PiS w Polsce, który gra wyłącznie na negatywnych emocjach".
Pytany o to, jak ocenia działania PiS ws. zabezpieczenia praw Polaków w Wielkiej Brytanii po Brexicie, Petru powiedział, że polski rząd pokazał "skrajną nieskuteczność". "Wielka Brytania miała być naszym głównym sojusznikiem w UE, a okazało się, że ma głęboko gdzieś głos pani premier Beaty Szydło, bo polska dyplomacja już nigdzie na świecie nie jest traktowana poważnie" - powiedział Petru.
Lider Nowoczesnej ocenił, że "antyskuteczna" w swoim działaniu jest cała ekipa PiS; powiedział, że podczas jego podróży po kraju jest dopytywany o sprawy europejskie, gospodarcze i o to, jak ma wyglądać "Polska po PiS". "Dlatego rozpoczynamy w przyszłym tygodniu, w poniedziałek, serię debat; pierwsza a nich ma być poświęcona gospodarce" - zapowiedział szef Nowoczesnej.