Dziennik Gazeta Prawana logo

PO oskarża, resort Ziobry odpowiada. Spór o przeniesienie sędzi, która nie chciała aresztować Piniora

16 maja 2017, 18:01
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Józef Pinior
Józef Pinior/Agencja Gazeta
Ministerstwo Sprawiedliwości nie ma nic wspólnego z przeniesieniem sędzi Moniki Smagi Leśniewskiej - tak rzecznik MS Sebastian Kaleta odniósł się do zarzutów Jana Grabca (PO) ws. przeniesienia sędzi do innego wydziału.

We wtorek rzecznik PO Jan Grabiec zażądał informacji od ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro ws. przeniesienia sędzi Moniki Smagi Leśniewskiej z wydziału karnego do wydziału gospodarczego Sądu Okręgowego w Poznaniu.

Według Grabca sprawa ma związek z uznaniem przez sędzią Smagę Leśniewską, że nie ma podstaw do aresztowania Józefa Piniora, który był podejrzany o przyjęcie łapówki. Zdaniem rzecznika PO decyzja sędzi Smagi Leśniewskiej "wywołała wściekłość w obozie władzy i samej prokuratury" i była krytykowana przez ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę. Grabiec na konferencji we wtorek pytał, czy decyzja o przeniesieniu sędzi była decyzją prezesa Sądu Okręgowego w Poznaniu czy "realizacją planu ministra Ziobro".

powiedział PAP rzecznik MS Sebastian Kaleta.

dodał Kaleta.

Według "Głosu Wielkopolskiego", sędzia Monika Smaga Leśniewska została przeniesiona wbrew jej woli z wydziału karnego do wydziału gospodarczego. Obrońca Józefa Piniora uważa, że skoro teraz zostaje przeniesiona do innego wydziału i ma przestać orzekać w sprawach karnych, nie ma on złudzeń, że to forma kary za tamtą niezależną decyzję. Jak dodał, przypadki przenoszenia karnistów do innych wydziałów są naprawdę rzadkie.

Stanowisko sądu jest odmienne: Pani sędzia jest najmłodszą stażem w wydziale karnym, dlatego właśnie ją wybrano do przeniesienia. Zaproponowano jej wydział cywilny. Gdy odmówiła, skierowano ją do wydziału gospodarczego. Takich przenosin sędziów karnistów do wydziałów cywilnych było więcej w ostatnim czasie. To efekt coraz większego wpływu spraw cywilnych - mówi "Głosowi" sędzia Aleksander Brzozowski, rzecznik Sądu Okręgowego w Poznaniu.

Józef Pinior był podejrzany o przyjęcie 40 tys. zł za załatwienie w instytucjach państwowych i samorządowych korzystnego rozstrzygnięcia spraw biznesmena inwestującego na Dolnym Śląsku. Śledczy zarzucają mu także przyjęcie 6 tys. zł łapówki za podjęcie się załatwienia koncesji na wydobywanie kopalin oraz powoływanie się na wpływy w instytucjach państwowych i samorządowych. Grozi mu do 8 lat więzienia. Pinior nie przyznał się do zarzutów, odmówił składania wyjaśnień.

Poznański sąd rejonowy nie uwzględnił wniosków prokuratury o zastosowanie wobec niego i dwóch pozostałych w sprawie podejrzanych aresztu. Nie zastosował też wobec nich żadnych innych środków zapobiegawczych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj