Kaczyński - pisze "Codzienna" - sprzeciwia się próbom narzucenia Polsce reguł dotyczących rozwiązania kryzysu imigracyjnego. W ocenie prezesa PiS - czytamy w "GPC" - przyjęcie dużej grupy cudzoziemców z obcych kulturowo regionów prowadziłoby do katastrofy społecznej.
- ocenił prezes PiS.
Jako przykład podał Finlandię. Jak stwierdził początkowo przyjęła ona 100 imigrantów, a obecnie ma już 18 tys.
- powiedział.
W ubiegły wtorek Komisja Europejska zagroziła rozpoczęciem procedury o naruszenie prawa UE, jeśli Polska, Węgry i Austria do czerwca nie przystąpią do relokacji uchodźców. - - podała Komisja Europejska.
KE wezwała Węgry, Polskę i Austrię do niezwłocznego rozpoczęcia tego procesu. Z kolei Parlament Europejski przyjął rezolucję, w której wezwał państwa UE do szybszej relokacji uchodźców, wskazując, że jedynymi dwoma krajami, które wywiązują się ze swoich zobowiązań, są Finlandia i Malta.
Pytana o to premier Beata Szydło oświadczyła, że nie ma w tej chwili możliwości, by do Polski byli przyjmowani uchodźcy. - podkreśliła. W piątek rzecznik prezydenta Krzysztof Łapiński powiedział, że prezydent "zawsze będzie popierał polski rząd w sytuacji, kiedy będzie on dbał o bezpieczeństwo obywateli".
We wrześniu 2015 roku państwa członkowskie UE zgodziły się na przeniesienie 160 tys. uchodźców z Włoch oraz Grecji; termin na zakończenie działań wyznaczono na wrzesień 2017 roku. Dotychczas tylko nieco ponad 18 tys., czyli około 11 proc. ustalonej liczby osób, zostało faktycznie przeniesionych.