Dziennik Gazeta Prawana logo

PiS i trzech posłów Kukiz'15 obroniło Macierewicza. Wcześniej burzliwa debata w Sejmie

24 maja 2017, 15:29
Ten tekst przeczytasz w 8 minut
Antoni Macierewicz
Antoni Macierewicz/PAP
Sejm odrzucił w środę wniosek o wotum nieufności dla szefa MON Antoniego Macierewicza. Za jego przyjęciem zagłosowało 190 posłów, podczas gdy 238 było przeciw, a 14 wstrzymało się od głosu.

Sejm wyraża wotum nieufności większością głosów ustawowej liczby posłów, czyli co najmniej 231 głosami.

Za wnioskiem zagłosowały kluby PO, Nowoczesna i PSL oraz 19 posłów z Kukiz'15. Przeciw odwołaniu Macierewicza było PiS i trzech posłów z Kukiz'15. Dziesięciu posłów tego klubu wstrzymało się od głosu.

Burzliwa debata

powiedział w środę w Sejmie Tomasz Siemoniak (PO).

Poseł, który w imieniu klubu Platformy uzasadnia wniosek o odwołanie szefa MON Antoniego Macierewicza, ocenił, że jest to wniosek szczególny i "inny niż te, które są pewną rutyną wysokiej izby co jakiś czas niezależnie od tego, kto rządzi".

powiedział Siemoniak, który był poprzednikiem Macierewicza w MON.

Zauważył, że badania wskazują, że jedna trzecia wyborców PiS chciałby odejścia Macierewicza z rządu. dodał, wskazując na miejsca zajmowane w Sejmie przez klub PiS.

Przypomniał, że to drugi wniosek o odwołanie szefa MON w tej kadencji, poprzedni był rozpatrywany w lipcu 2016 r. powiedział były szef MON.

Siemoniak nazwał swego następcę w MON najgorszym ministrem obrony po 1989 r. i najgorszym ministrem obecnego rządu. Zauważył, że Macierewicz jest na czele rankingów nieufności.

"Janusowe oblicze"

mówił Siemoniak.

Jak podkreślił, obrona terytorialna, "ukochane dziecko Macierewicza", jest Polsce potrzebna, natomiast w obecnym wydaniu funkcjonuje kosztem armii zawodowej, pieniędzy na nią przeznaczanej i innych jednostek, z których przenoszeni są dowódcy i oficerowie po to tylko - jak mówił Siemoniak - by podtrzymać fikcję.

wymieniał b. szef MON.

podkreślił. W jego ocenie to jest też "efekt atmosfery w wojsku, upokarzania, łamania regulaminu i pragmatyki wojskowej, wzywania w nocy, poniżania, meldowania Bartłomiejowi Misiewiczowi i oddawania mu honorów" - zaznaczył Siemoniak.

mówił Siemoniak, prezentując wniosek Platformy o odwołanie szefa MON.

Jak zauważył, od czasu objęcia urzędu Macierewicz dwa razy był w Waszyngtonie, ale nie spotkał się z nim żaden sekretarz obrony - ani obecny, ani poprzedni

Przypomniał przy tym kontakty szefa MON z amerykańskim lobbystą Alfonse D'Amato, który - jak donosiła "Gazeta Wyborcza" - ma powiązania z kilkoma rodzinami mafijnymi w USA.

Wiceszef PO podawał też w wątpliwość tezę, że Macierewicz jest "jednym z najbardziej antyrosyjskich polskich polityków". mówił Siemoniak.

Przypomniał też sprawę tłumaczenia raportu z likwidacji WSI na język rosyjski zanim został on opublikowany w Polsce.

Siemoniak zarzucił ponadto szefowi MON "szereg kłamstw", dotyczących m.in. rzekomej sprzedaży Rosji przez Egipt dwóch okrętów Mistral, zakupu śmigłowców Black Hawk, które miały przylecieć do Polski do końca zeszłego roku, oddawania hołdu przez żołnierzy jego byłemu, bliskiemu współpracownikowi Bartłomiejowi Misiewiczowi, a także rezygnacji Polski z udziału w Eurokorpusie.

"Zielony ludzik"

Wniosek o odwołanie Macierewicza złożyła Platforma Obywatelska. podkreślał poseł Czesław Mroczek, który zabrał głos w imieniu klubu PO.

Polityk uznał, że to szef MON ponosi odpowiedzialność za odejścia najważniejszych, najbardziej doświadczonych dowódców wojskowych, "sparaliżowanie" procesu pozyskiwania nowego sprzętu i uzbrojenia dla armii, "obniżenie gotowości bojowej poddziałów wojskowych", "podważenie wiarygodności i pozycji Polski w oczach sojuszników poprzez atakowanie instytucji natowskich".

W jego opinii gdyby ktoś chciał formułować nieprawdziwe, obraźliwe zarzuty w stosunku do naszych sojuszników "jak np. ten zarzut, że Francja sprzedała za przysłowiowego dolara okręty desantowe Rosji; gdyby chciał podważyć autorytet i ośmieszyć resort obrony narodowej poprzez ostentacyjne wyznaczanie na stanowiska służbowe osób bez kompetencji wyznaczając im bulwersująco wysokie wynagrodzenia, to co byśmy powiedzieli o takiej osobie?" - pytał Mroczek.

powiedział Mroczek.

"Same kłamstwa"

ocenił w środę w Sejmie poseł PiS, wiceszef MON, Michał Dworczyk.

Jak dodał, w uzasadnieniu wniosku PO, "roi się od nieprawd, manipulacji i zwykłych kłamstw".ocenił poseł PiS.

Dworczyk przypomniał, że w czwartek w Brukseli odbędzie się szczyt NATO, a Platforma - podobnie, jak przed szczytem NATO w Warszawie - próbuje podważyć pozycję Polski i ministra obrony narodowej. - podkreślił poseł PiS.

mówił Dworczyk, wiceminister obrony w rządzie PiS, odpowiadając na zarzuty PO w czasie debaty nad wnioskiem o wotum nieufności dla Macierewicza.

owiedział poseł PiS.

Jak mówił, Macierewicz to dla wielu osób z jego pokolenia nie tylko minister obrony narodowej, lecz "autorytet ze względu na sposób służby dla Polski". podkreślił Dworczyk

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj