Czarnecki podkreślił w sobotę w RMF FM, że na temat reparacji wojennych od Niemiec dla Polski należy mówić bez emocji. Zgodził się z polskimi biskupami z Zespołu ds. Kontaktów z Konferencją Episkopatu Niemiec, którzy o takie podejście apelowali w piątek.
"Ogromne znaczenie ma sposób, w jaki traktowane są niezałatwione sprawy w relacjach obu państw. Należy je podejmować na płaszczyźnie roztropnej dyplomacji, by podtrzymać z trudem osiągnięte zaufanie, a nie niweczyć poprzez wzbudzanie negatywnych emocji społecznych w którejkolwiek ze stron" - napisali biskupi w apelu.
Europoseł mówił, że zgadza się z biskupami. - zauważył. - oświadczył.
Jego zdaniem domaganie się przez Polskę odszkodowań jest uwarunkowane z różnych powodów. - ocenił. - argumentował europoseł.
Czarnecki zaznaczył, że polski rząd do tematu reparacji podchodzi powściągliwie, - przekonywał. Zauważył, że Niemcy mają z Polską, dzięki którym kwestia reparacji nie sprawi, że
Według wiceszefa PE mówienie o II wojnie światowej na arenie międzynarodowej jest dla Niemiec szkodliwe. - ocenił.
Szef PiS Jarosław Kaczyński podczas lipcowej konwencji Zjednoczonej Prawicy wyraził opinię, że Polska nigdy nie otrzymała odszkodowania za gigantyczne szkody wojenne, których "tak naprawdę nie odrobiliśmy do dziś". W podobnym tonie wypowiadał się też minister obrony narodowej Antoni Macierewicz, który stwierdził, że z punktu widzenia prawnego, bezdyskusyjnie Niemcy winne są Polsce reparacje a państwo polskie nigdy nie zrzekło się praw do odszkodowania za straty wojenne.
W sierpniu poseł PiS Arkadiusz Mularczyk poinformował, że wystąpił do Biura Analiz Sejmowych o przygotowanie informacji dotyczącej możliwości domagania się przez Polskę odszkodowań za straty wojenne od Niemiec.(PAP)
agzi/ par/