Sprawa dotyczy dyskusji, jaka miała miejsce na portalu społecznościowym pod koniec ubiegłego roku. W jej trakcie lider Kukiz'15 Paweł Kukiz zadał kilka pytań pod adresem wiceministra Jakiego. Jedno z nich dotyczyło informacji o rzekomym nabywaniu działek gruntowych przez członków rodziny Jakiego przy pomocy tzw. "słupów". Wiceminister skierował do sądu pozew o naruszenie jego praw osobistych. W środę na pierwszej rozprawie stawili się pełnomocnicy obydwu stron.

Reklama

Reprezentujący Patryka Jakiego mec. Piotr Łabiak zapowiedział przed procesem, że jego klient będzie domagał się od pozwanego przeprosin w mediach oraz nawiązki finansowej na wskazany przez pozywającego cel dobroczynny. Pełnomocnik Pawła Kukiza mecenas Mateusz Różyło wniósł o oddalenie pozwu.

Zdaniem Różyło pytania, które zadał lider Kukiz'15 zostały zadane w ramach pełnionego przez niego mandatu poselskiego. Adwokat powoływał się przy tym na artykuł 101 Konstytucji oraz ustawę o wykonywaniu mandatu posła RP. - Pozwany zwrócił się dopuszczalną drogą do pana wiceministra z pytaniami - uważa obrońca Kukiza. Dlatego też, zdaniem obrony, ma prawo do skorzystania z immunitetu.

W opinii Łabiaka, forma w jakiej Kukiz przekazał swoje uwagi była celowym zabiegiem mającym chronić go od odpowiedzialności. - Pozwany użył figury retorycznej używając pytań. Ja tylko pytam, nie oznajmiam- wyjaśniał Łabiak. Zdaniem mecenasa, pozwany pytając o rzekome nieprawidłowości, o które pytał na portalu, "powtarzał fałszywe oskarżenia z Tygodnika Faktycznego+ które naruszyły dobra osobiste powoda". Według niego "Kukiz przekroczył granice dyskusji politycznej i nie można jego wystąpienia uznać za działalność objętą immunitetem poselskim".

Reklama

- Jeżeli ktoś mówi, że kradniesz, to niech udowodni, że tak jest w rzeczywistości. (...)Na dzień dzisiejszy mamy więc do czynienia z sytuacją, że można wszystko powiedzieć i niezależnie od kontekstu przypisać to osobie i poseł będzie zwolniony z odpowiedzialności za swoje słowa - uważa mec. Łabiak. W jego opinii, przy niskim poziomie politycznego dyskursu "otworzymy puszkę Pandory i każdy poseł może powiedzieć, co tylko chce".

Po wysłuchaniu stron sąd zobowiązał Patryka Jakiego do złożenia w ciągu miesiąca wniosku do Sejmu RP o wyrażenie zgody na pociągnięcie do odpowiedzialności Pawła Kukiza za zarzucany czyn, pod rygorem oddalenia pozwu.