Szef MSWiA Joachim Brudziński, zgodnie ze znowelizowanymi przepisami Kodeksu wyborczego, przedstawił w poniedziałek przewodniczącemu PKW Wojciechowi Hermelińskiemu kandydatów na stanowisko szefa Krajowego Biura Wyborczego. Kandydatami na szefa KBW są: urzędniczka, sekretarz powiatu łowickiego miasta Zduńska Wola i gminy Skierniewice Magdalena Pietrzak; obecny zastępca Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych, b. dyrektor generalny MEN Mirosław Sanek oraz obecny wiceszef KPRM, b. legislator klubu PiS Paweł Szrot.
Dziennikarze pytali Hermelińskiego, czy może wykluczyć, że kandydatury zostaną odrzucone przez PKW. - odpowiedział Hermeliński.
- dodał szef PKW.
Pytany, czy biorąc pod uwagę doświadczenie kandydatów, może ocenić, że przyjęcie którejś kandydatury jest prawdopodobne, Hermeliński powiedział, że ocena zależy też od pozostałych sędziów PKW. Zaznaczył, że jeszcze nie rozmawiali o "przydatności merytorycznej" kandydatów. Hermeliński ocenił, że mówienie już o odrzuceniu przez Komisję kandydatów - przed spotkaniem z nimi - jest przedwczesne. powiedział szef PKW.
Hermeliński, pytany, czy przewiduje spotkanie z szefem MSWiA Joachimem Brudzińskim ws. kandydatów, powiedział, że nie widzi takiej potrzeby. zaznaczył.
Dziennikarze pytali też, do kiedy PKW musi przedstawić ocenę przedstawionych kandydatur na szefa KBW. Hermeliński powiedział, że PKW ma na to 30 dni od dnia wejścia w życie nowej ustawy, czyli do 2 marca.
Na temat kandydatur zgłoszonych przez Brudzińskiego wypowiedziała się opozycja. Marcin Kierwiński ocenił w poniedziałek na konferencji prasowej w Sejmie, że "Prawo i Sprawiedliwość chce za wszelką cenę upartyjnić proces wyborczy". - - dodał.
Poseł PO przypomniał, że za nadzór nad KBW do tej pory odpowiadali sędziowie. - - mówił Kierwiński.
Mariusz Witczak (PO) stwierdził, że podczas prac sejmowej komisji nadzwyczajnej, która zajmowała się nowelą Kodeksu wyborczego, Platforma "nie miała złudzeń, że od początku zamach na wolne wybory realizowany przez PiS, będzie miał oblicze właśnie takich działaczy PiS-owskich, którzy mają przypilnować wybory w taki sposób, aby Jarosław Kaczyński był z tych wyborów zadowolony".
- - mówił Witczak.
Zdaniem Kierwińskiego, PKW powinno odrzucić wszystkie przedstawione przez ministra Brudzińskiego kandydatury. Zauważył jednak, że - jak powiedział - "w tej ustawie minister Brudziński i Prawo i Sprawiedliwość zapewnili sobie taki wentyl bezpieczeństwa, bo nawet jeżeli te kandydatury zostaną odrzucone, to i tak pan minister Brudziński może którąś z tych osób wskazać".
Kamila Gasiuk-Pihowicz pytana podczas konferencji prasowej w Sejmie o te kandydatury powiedziała, że "budzą one wątpliwości". - - wskazała.
Jej zdaniem na czele instytucji odpowiadającej za organizację i przebieg wyborów powinny stać "niezależne autorytety, a nie osoby powiązane z partią rządzącą".