"Czy znalazłby się w Warszawie jakiś fizjoterapeuta lub masażysta, który wpadłby do Sejmu jutro i wymasował 5 protestujących?" – napisała na swoim Twitterze Joanna Scheuring-Wielgus z Nowoczesnej. Na apel odpowiedziały cztery osoby. Miały przyjść do Sejmu po zakończeniu swojej pracy, ok. godz. 16.
Pilne‼️ Czy znalazłby się w Warszawie jakiś fizjoterapeuta lub masażysta, który wpadłby do Sejmu jutro i wymasował 5 protestujących? Proszę o kontakt do mnie na joanna@winwin.org.pl
— J. Scheuring-Wielgus (@JoankaSW) 22 April 2018
Mimo, że posłanka Nowoczesnej skierowała pismo do Agnieszki Kaczmarskiej, szefowej Kancelarii Sejmu, z prośbą o umożliwienie im wejścia i poruszanie się po Sejmie, otrzymała odmowną odpowiedź.
- - mówiła w rozmowie z polsatnews.pl Scheuring-Wielgus.
"Nie możemy mówić o sercu z kamienia czy sercu z lodu. To jest brak serca" – napisała na Twitterze pod zamieszczonym tam zdjęciem pisma. Dodała, że chorych ludzi władze Sejmu „chcą wziąć tzw. głodem, czyli trudnymi warunkami". Stwierdziła, że to podłe i niehumanitarne.
Brak zgody na wpuszczenie fizjoterapeutów do Sejmu‼️Nie możemy mówić o sercu z kamienia czy sercu z lodu. To jest brak serca. Chorych ludzi władze Sejmu chcą wziąć tzw. głodem czyli trudnymi warunkami.
— J. Scheuring-Wielgus (@JoankaSW) 23 April 2018
To podłe, niehumanitarne i nieludzkie. pic.twitter.com/ZbBgSRo6PR
Na taki obrót spraw zareagował także Marek Szolc, który jest legislatorem Nowoczesnej. "Myślałem, że wczorajszy spływ Dunajcem w wykonaniu Beaty Szydło to szczyt, ale jednak mamy rekord podłości" – napisał.
Z informacji z Biura Przepustek wynika, że na teren Sejmu nie zostaną wpuszczeni fizjoterapeuci, którzy zgodzili się za darmo pomóc dzieciom protestujących rodziców. Myślałem, że wczorajszy spływ Dunajcem w wykonaniu @BeataSzydlo to szczyt, ale jednak mamy rekord podłości!
— Marek Szolc (@MarekSzolc) 23 April 2018
Scheuring-Wielgus ma zamiar złożyć w tej sprawie pismo do marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego.
Jak podaje rmf24.pl w poniedziałek po południu pojawiła się szansa na to, że dwie osoby zostaną jednak wpuszczone. Posłowie, którzy złożyli - wcześniej odrzucone - wnioski o wpuszczenie fizjoterapeutów, nadal nie mają nic na piśmie. Kancelaria Sejmu miała się jednak zgodzić na wpuszczenie dwóch osób i szukać sali, w której wykonają zabiegi.
Późnym popołudniem na Twitterze Kancelarii pojawił się wpis, w którym poinformowano, że: "Kancelaria Sejmu zaprasza fizjoterapeutów oraz rodziców i ich podopiecznych do specjalnie przygotowanego pokoju w Domu Poselskim. Szczegóły w korespondencji skierowanej na ręce Pani poseł Joanny Scheuring-Wielgus".
Kancelaria Sejmu zaprasza fizjoterapeutów oraz rodziców i ich podopiecznych do specjalnie przygotowanego pokoju w Domu Poselskim. Szczegóły w korespondencji skierowanej na ręce Pani poseł Joanny Scheuring-Wielgus pic.twitter.com/1YIFTYJEsi
— Sejm RP (@KancelariaSejmu) 23 April 2018
Szef Kancelarii Sejmu Adam Podgórski w piśmie skierowanym do posłanki Nowoczesnej napisał, że wolontariusze muszą okazać dokument tożsamości ze zdjęciem oraz dokumenty, poświadczające ich kwalifikacje zawodowe. Do dyspozycji specjalistów oraz niepełnosprawnych będzie pokój nr 266 w Domu Poselskim.
Nadal nie wiadomo, dlaczego pierwotnie odmówiono rehabilitantom wstępu i co miało na celu całe zamieszanie. Kancelaria, poza krótkim wpisem na Twitterze nie wydała żadnego uzasadnienia.
We wtorek (24 kwietnia) mimo braku akceptacji ze strony protestujących w Centrum Partnerstwa Społecznego "Dialog" podpisane zostało porozumienie między rządem a przedstawicielami części środowiska osób niepełnosprawnych przewidujące podniesienia z dniem 1 czerwca renty socjalnej do poziomu najniższej emerytury [CZYTAJ WIĘCEJ >>>].