- - oświadczyła Kamila Gasiuk-Pihowicz.
Dziś smutna wiadomość Joanna Scheuring Wielgus zdecydowała się odejść z partii. To przykre, ale musimy iść dalej. Skupić się na wyborach samorządowych.⁰JSW nigdy nie otrzymała zakazu wypowiedzi w sprawie osób z niepełnosprawnością i ich protestu. https://t.co/Rfq7nNWZ3h
— Kamila Gasiuk-Pihowicz (@Gasiuk_Pihowicz) 9 maja 2018
Z kolei Katarzyna Lubnauer powiedziała w Radiu Plus, że "nie było żadnego zakazu wypowiadania się w mediach". - - oświadczyła.
- - dodała Lubnauer.
Natomiast na Twitterze szefowa Nowoczesnej napisała, że "to nieprawda, co powiedziała" Scheuring-Wielgus.
Nikt jej nie zakazywał, nie zgłosiła sie do wypowiedzi w ramach 5 minut klubu, tam wypowiadała zajmująca sie tematem @KorWroblewska ,ale wypowiadała sie w tej sprawie przy pytaniach. To nieprawda, co powiedziała.
— Katarzyna Lubnauer (@KLubnauer) 9 maja 2018
Pytana o te słowa, Scheuring-Wielgus powiedziała, że decyzją prezydium klubu Nowoczesnej w sprawie projektów ustaw dotyczących pomocy osób niepełnosprawnych mają się w Sejmie wypowiadać posłanki: Kornelia Wróblewska, Monika Rosa i Elżbieta Stępień. Według posłanki, w debacie nad projektem PiS w sprawie obniżenia uposażenia poselskiego głos w Sejmie mieli zabrać: Witold Zembaczyński, Piotr Misiło i Krzysztof Truskolaski.
- - relacjonowała Scheuring-Wielgus. Jak dodała, takie słowa padły ze strony posła Nowoczesnej Marka Sowy.
- - oświadczyła posłanka.
Scheuring-Wielgus odchodzi z Nowoczesnej
Joanna Scheuring-Wielgus wczesnym rankiem opublikowała na portalu społecznościowym zdjęcie przeciętej legitymacji członkowskiej wraz z komentarzem, że "odchodzi z .N, ale nie odchodzi z polityki".
Odchodzę z .N ale nie odchodzę z polityki. Dzień dobry.
— J. Scheuring-Wielgus (@JoankaSW) 9 maja 2018
I do przodu! 💪 pic.twitter.com/czshMFbgn7
Posłanka pojawiła się także w porannym programie "Jeden na jeden" na antenie TVN24.
- - powiedziała Bogdanowi Rymanowskiemu.
- - zaznaczyła.
Zarazem przyznała, że "to (zakaz - przyp. red.) zawsze decyzja osób, które znajdują się w prezydium, m.in. Kamili Gasiuk-Pihowicz".
- – oznajmiła.
- - dodała.
- – podsumowała.
Z Nowoczesnej zdecydowała się odejść także Joanna Schmidt. - napisała w oświadczeniu, opublikowanym na Twitterze. Dodała, że pozostanie posłem niezrzeszonym.
- powiedziała Gasiuk-Pihowicz dziennikarzom w Sejmie, komentując decyzję o wystąpieniu Schmidt z partii.
Zwróciła jednak uwagę, żezaznaczyła szefowa klubu Nowoczesnej.
Gasiuk-Pihowicz podkreśliła, że to, co jest obecnie najważniejsze dla Nowoczesnej, to koncentrowanie się na wyzwaniach, które przed nią stoją. - wskazywała szefowa klubu Nowoczesnej.
Pytana o środowe słowa Joanny Schmidt, że jej odejście z Nowoczesnej jest wyrazem sprzeciwu wobec , m.in. Joanny Scheuring-Wielgus, Gasiuk-Pihowicz zapewniła, że tej posłanki w sprawach dotyczących osób niepełnosprawnych.
Odchodzę z .N. Dziękuję wszystkim za 3-letnią współpracę. Moim 36 tys. wyborcom deklaruję dalszą pracę na rzecz wartości liberalnych. pic.twitter.com/ymeO69QOsW
— Joanna Schmidt (@Schmidt_PL) 9 maja 2018
Zaistniałą sytuację na swoim Twitterze skomentował także Piotr Misiło. Sadziłem, że to Ryszard Petru zabierze Joanny, a wygląda na to, że to Joanny zabiorą Ryszarda" - stwierdził.
Sadziłem, że to @RyszardPetru zabierze Joanny, a wygląda na to, że to Joanny zabiorą Ryszarda.
— Piotr Misilo (@Piotr_Misilo) 9 May 2018
Życie i kobiety bywają przewrotne. pic.twitter.com/dRORx1bERV