Po komentarzach Bartłomieja Przymusińskiego o przesłuchaniu sędziów do nowej KRS, w którym porównał je do "konkursu piękności", sędzia został wezwany przez zastępcę rzecznika dyscyplinarnego do złożenia wyjaśnień. Rzecznik "Iustitii" zapewniał jednak w "Rozmowie Piaseckiego" na antenie TVN24, że podpisuje się pod wszystkim, co do tej pory powiedział. - powiedział.
Gdy Konrad Piasecki zapytał go, czy nie za mocno komentował sytuacji w sądownictwie, Przymusiński odparł, że jest gotowy na dyskusję o metodach komunikacji. - zauważył. Jego bowiem zdaniem, za szybko przesłuchano kandydatów do SN, bo na jednego kandydata przypadało około 15 minut rozmów.- wyjaśniał.
Przymusiński przyznał też, że "Iustitia" od dawna krytykowała sposób wyłaniania KRS. Krytykowaliśmy to, że sędziowie sądów rejonowych nie mają żadnego wpływu na skład Krajowej Rady Sądownictwa i to, że ograniczono w istotny sposób uprawnienia samorządu sędziowskiego - tłumaczył. Jak jednak powiedział, powrót do rozwiązań rodem z PRL, które wprowadzono w reformie sądownictwa, niczego nie naprawi.
Przymusiński skrytykował też to, co obecnie dzieje się w wymiarze sprawiedliwości- stwierdził - dodał. - podsumował.