Informację o wniosku do marszałka Sejmu ws. posła potwierdził w rozmowie z Onetem prokurator Łukasz Łapczyński z Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
mówi prokurator Łapczyński.
Wniosek prokuratora dotyczy czynu określonego w art. 157 paragraf 1 kodeksu karnego. Chodzi o spowodowanie "naruszenia czynności narządu ciała". Podlega ono karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do dwóch lat.
Onet skontaktował się również z Przemysławem Czarneckim. komentuje krótko doniesienia.
Awantura w sylwestrową noc
- informował swego czasu portal Wirtualna Polska. I podawał szczegóły: w sylwestrową noc jeden z uczestników spotkania doznał urazu nożem. Poszkodowany twierdzi, że zaatakował go poseł PiS Przemysław Czarnecki.
Mężczyzna oskarżający Przemysława Czarneckiego jest jego dobrym znajomym. "Był pod wpływem alkoholu i nie chciał opuścić mieszkania. Powodem kłótni była żona posła. To polityk wezwał policję" - pisała Wp.pl.
- powiedział Przemysław Czarnecki w rozmowie z Onetem.
Około 9 rano 1 stycznia mężczyźni zostali poddani badaniu alkomatem. Poseł PiS był trzeźwy, z kolei oskarżający posła mężczyzna miał ponad 2 promile.
Radio RMF FM podało z kolei, że podłożem całego zajścia mogła być zazdrość. W sprawie miał też już zainterweniować prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński. Według dziennikarzy rozgłośni Przemysław Czarnecki miał się wytłumaczyć na piśmie z całego zajścia.